Witam Was, Mamusie!!!
Róbcie niespodzianki swoim maluchom! Dziś mój synek obudził się, a tu w sypialni czekała na niego dekoracja "balonowo- serpenynowa". To w zasadzie nie powinno dziwić biorąc pod uwagę fakt, że akurat dzisiaj maluch ma urodziny

Oczywiście to była tylko kropla w morzu, bo to zaledwie 30 balonów. Reszta czekała w pokoju dziennym

Ledwo zdążył nacieszyć się balonikami, a tu w innym pokoju czekało ich 120! Porozwieszałam, gdzie tylko się dało, a w rogu, pod starannie ułożoną stertą baloników- zapakowany prezent... To był początek tego szczególnego dnia.
Jeszcze w październiku, gdy było pięknie i słonecznie, wybrałam się z maluchem na spacer. Niby zwykły spacer, ale ja już w planach miałam pomysł na niespodziankę. Zbierałam kolorowe liście ( głównie klonu), byle ładne, czyste i kolorowe... Synek miał już wtedy radochę. Następnego dnia, gdy wszedł do pokoju dziennego czekała tam na niego... JEGO PRYWATNA, KOLOROWA JESIEŃ! Na podłodze leżały dzień wcześniej zebrane liście- cała podłoga była nimi przykryta. Co to była za radość! W końcu 2 duże siatki jesiennych liści to nie bukiecik!!! Mógł do woli je rozrzucać, kopać, tarzać się w nich, nie natykając się przy tym na psie niespodzianki... Radość w jego oczkach- bezcenna! Polecam takie chwilowe szaleństwa. I to nie tylko przy okazji urodzin, czy innego święta. Dzieciaczki nasze kochane na to zasługują!
Pozdrawiam
Mama "stuprocentowego, świeżo upieczonego" dwulatka
Dodana przez
agi76 (0)
Dodaj poradę