Dla dzieci i ich rodziców pobyt w szpitalu jest często dramatycznym przeżyciem, bo przecież małe dziecko nie powinno rozstawać się z matką. W czasie poważnej choroby bywa od niej oderwane, narażone na ból, bycie w nieznanym, groźnym otoczeniu. Pojawiają się wokół niego obce osoby, często przechodzi z rąk do rąk i poddawane jest badaniom, które nawet jeśli nie są bolesne, budzą lęk.
Niemowlę, czuje rzeczywistość całym ciałem, odbiera zapachy, dźwięki, ostre światło i ...emocje przerażonych rodziców. Dziecko widząc, słysząc, „czytając” napięcie dorosłych ze słów, mimiki, gestów, domyśla się negatywnych zmian, które je czekają. Tak wyglądają pierwsze chwile w szpitalu odbierane przez małego pacjenta.
A jak czują się rodzice? Przede wszystkim zadręczają się pytaniami. Czy podjęli słuszną decyzje oddając malucha do szpitala? Czy nie mogliby opanować choroby w warunkach domowych? Jeśli pomoc medyczna jest bezwzględnie konieczna, takich wątpliwości na ogół nie ma. W czasie pobytu dziecka na oddziale towarzyszy rodzicom nieustanny lęk: o trudne przeżycia dziecka i ich wpływ na późniejszy rozwój psychiczny, o właściwe leczenie i pielęgnację, o możliwość zarażenia się dodatkową chorobą.
Obecność matki lub ojca u boku chorego dziecka sprawia, że zmniejsza się poczucie niepewności, zagrożenia, stresu dla obu stron. Uspokaja świadomość przebywania z dzieckiem, w trudnych chwilach, możliwość karmienia i pielęgnowania „po swojemu”. Starszym dzieciom urozmaica czas czytanie książeczek, rysowanie, układanie puzzli, słuchanie bajek itd.
Jak postąpić, jeżeli towarzyszenie dziecku w szpitalu nie wchodzi w rachubę?
Należy je przygotować do rozstania z domem tak, aby rozłąka jak najmniej bolała. Należy uprzedzić dziecko o czekających je zabiegach, uczuciach tęsknoty i smutku, a także bólu. Informacje muszą być rzeczowe, bez rozczulania się i obciążania wyobraźni zbędnymi szczegółami. Rodzice muszą wybrać odpowiedni moment na szczerą rozmowę. Synek, któremu wiadomość zakłóci spokój na długie noce i dni, powinien się dowiedzieć o wszystkim w ostatniej chwili. Ten, który musi mieć czas na oswojenie się z myślą o rozstaniu, dostanie informację odpowiednio wcześniej.
Musimy się liczyć z płaczem i rozpaczą. Prawdopodobnie dziecko w taki sposób zaprotestuje. Pozwólmy na odreagowanie niepokoju i uczucia rozpaczy, ujawnienie buntu przeciwko temu, co nieuchronne. Ale zachowajmy względny spokój. Tego potrzebuje nasze przerażone maleństwo. Również po powrocie ze szpitala będzie miało potrzebę wypłakania żalu, smutku, pretensji do nas. Może być obrażone na najbliższe osoby, zwłaszcza matkę. Pozwólmy na złość i płacz. Wykażmy cierpliwość i opanowanie. Wspólna zabawa w szpital (jeśli dziecko chce) pomoże mu pozbyć się nieprzyjemnych wspomnień i cierpienia, jakie przeżywało. Przygotowanie miłej niespodzianki, z okazji powrotu domownika do rodziny, może ułatwić przetrwanie trudnej przymusowej sytuacji.
Mądre, dojrzałe, w miarę spokojne towarzyszenie dziecku w przeżywaniu niełatwych dla niego chwil sprawi, że pobyt w szpitalu będzie jedynie „blizną” w psychice dziecka, a nie długo gojącą się „raną”.
Dodana przez
psychobilly (0)
Dodaj poradę