Jako mama jedynaka zawsze chciałam, żeby moje dziecko uczyło się i rozwijało już od dzieciństwa. Dbałam o to by miał zabawki edukacyjne itp. Ale nie wiedziałam jak przekonać niesfornego jedynaka do nauki czegoś bardziej przydatnego, jak nowe słowa, wierszyki rymowane. Rozmawiałam na ten temat ze znajomą przedszkolanką i poleciła mi po prostu książeczki edukacyjne dla dzieci już od dwóch lat. Kupiłam i nie żałuję. Jest naprawdę całkiem spory wybór w takich książeczkach. Podpowiadają jak trafić do dziecka i jego wyobraźni. Są tam świetne ćwiczenia, które naprawdę rozwijają małych smyków. Trochę szkoda, że tak mało mam sięga po książki dla dzieci i poradniki dla mam. Zapraszam do korzystania.
Dodana przez
izbicka (0)
Dodaj poradę