Co widzi niemowlę
Dziewięć miesięcy miłego półmroku... aż tu nagle błyski, światła, ludzie! Na szczęście oczy nowo narodzonego smyka nie dostrzegają jeszcze tego wszystkiego.
Z czasem jednak wzrok malca będzie się polepszał, aż w końcu zajmie pierwsze miejsce w rankingu jego zmysłów.

Czarno-biało
Noworodek wszystko postrzega w różnych odcieniach szarości, czerni i bieli. Dzięki temu układ nerwowy nie odbiera zbyt wielu bodźców, które mogłyby zmęczyć maleństwo. Aby stymulować jego wzrok, możesz nad łóżeczkiem zawiesić biały balonik z namalowaną czarnym flamastrem buzią: oczkami, nosem i szerokim uśmiechem albo namalowaną przez siebie czarno-białą szachownicę. Co ciekawe, naukowcy podejrzewają, że kilkudniowe dziecko widzi świat do góry nogami.

To moja mama
W pierwszych tygodniach życia niemowlę najostrzej widzi w odległości 20–30 cm, czyli takiej, jaka podczas karmienia piersią dzieli jego oczy od maminej twarzy. To dowód na mądrość natury. Dzięki temu dziecko szybko się uczy, że obecność mamy i błogie poczucie pełnego brzuszka idą w parze. Patrz smykowi prosto w oczy i uśmiechaj się, a zatrzymasz jego wzrok na dłużej (udowodniły to doświadczenia naukowe).

Pora na kolor
Gdy maluch skończy trzy miesiące, biało-czarny balonik zastąp kolorową karuzelką. Gdy ją nakręcisz, maluch będzie wodził za nią wzrokiem – a to dobre ćwiczenie dla oczu. Krzykliwe barwy, zwłaszcza żółć i czerwień, stymulują układ nerwowy smyka (mdłego błękitu on po prostu nie widzi). Pamiętaj o tym, kupując matę edukacyjną lub pierwsze zabawki.

Widzę więcej, niż myślisz
Ośmiomiesięczny smyk widzi już osiem razy lepiej niż noworodek. Dostrzega głębię – czyli umie określić, jaka zabawka leży bliżej, a jaka dalej. Odkrywa też wokół siebie mnóstwo drobiazgów: a to kołyszące się kolczyki (boli, prawda?), a to guziki przy dekolcie, a to okruszki na dywanie. W tym okresie rozwija się też współpraca oczu i dłoni (fachowo nazywana koordynacją wzrokowo-ruchową).

Taki jestem śliczny...
Półroczny bobas uwielbia oglądać się w lustrze: na twarzy przecież tyle się dzieje! Trzepoczą powieki, drgają usta, rusza się nos. Maluch będzie patrzył i patrzył, choć jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, że ten drugi, mrugający z naprzeciwka bobas – to odbicie jego samego. Delikatnie maźnij policzek przeglądającego się w lustrze malca np. szminką. Roczny smyk będzie się starał zeskrobać czerwoną plamkę z lustrzanej tafli. Dopiero dwuletni spryciarz sięgnie do swojej buzi.

Rozwiń wzrok malucha! Można to robić w bardzo prosty i przyjemny sposób.
1. Owiń butelkę po wodzie mineralnej folią aluminiową i turlaj ją przed malcem. Świetlne refleksy go zachwycą.
2. Weź do obu dłoni grzechotki i potrząsaj nimi na zmianę. Przenoszenie wzroku z jednej na drugą to super trening dla oczu.
3. Przywiąż do stópki albo do rączki dziecka czerwony balonik. Proste – ale ile zabawy!

Dodana przez editwil (557) Dodaj poradę
Nowości dla kobiet w ciąży i dzieci