Moja Zuzka miała straszne kolki. Bardzo ciężko przechodziła je i ona i my. Byłam kilka razy u lekaża, ale lekaż powidział słowa których nie zapomnę do końca życia "na kolki dziecięce dobre jest to co w danym momęcie wymyślą rodzice" i to niestety po części prawda. Kołysanie masowanie, cieplutkie okłady na brzuszek, herbatka koperkowa, kropelki espumisan dla dzieci, infacolo, nic nie skutkowało

oczywiście przy niezbyt mocnych kolkach to wszystko powinno ulżyć dziecku. Nam natomiast pomogły dopiero niemieckie ktopelki Sab Simplex, nie wiedziała bym o nich gdyby nie moja koleżanka która dała mi te krople, dopiero po nich Zuzance ustały kolki, a i nam ubyło zmartwień.
Dodana przez
Administrator (24)
Dodaj poradę