Wszystko o anemii w ciąży
Prawie połowa kobiet w ciąży cierpi na anemię. Nie lekceważ jej - anemia zagraża twojemu zdrowiu i rozwojowi dziecka.

Badania morfologiczne w czasie ciąży najlepiej pokazują, jak funkcjonuje twój organizm. Dzięki nim wiadomo na przykład, czy nie cierpisz na anemię. Taką informację lekarz może wysnuć na podstawie poziomu żelaza, ilości krwinek czerwonych, hemoglobiny oraz hematokrytu we krwi.

Jeśli liczby te nie odpowiadają przyjętym normom – musisz bardzo uważnie przyjrzeć się swojej diecie i prawdopodobnie zacząć łykać zapisane przez twojego ginekologa suplementy żelaza.

Dlaczego tak się dzieje
Do pewnego momentu anemię u przyszłych mam traktuje się jako stan fizjologiczny ciąży. W jej organizmie dzieją się bowiem różne rzeczy, między innymi obniża się poziom hemoglobiny, zmniejsza się również ilość żelaza. Ale nie można tego lekceważyć. Żelazo jest niezbędne do życia. To składnik hemoglobiny i wielu enzymów związanych z procesem oddychania. Ułatwia też krwinkom czerwonym transport tlenu do krwi, a tym samym do wszystkich naszych narządów. Podczas ciąży jest konieczne do rozwoju maleństwa (m.in. pomaga w prawidłowym kształtowaniu się mózgu dziecka) oraz funkcjonowania łożyska i dotlenienia macicy.

Zapas dla dwojga
Organizm rozwijającego się dziecka początkowo czerpie żelazo z zapasów, które nagromadził twój organizm jeszcze przed ciążą. Potem jednak, gdy magazyn opustoszeje, maluch zabiera niemal całe ilości tego pierwiastka dostarczane na bieżąco z twojej diety – potrzebne są mu do normalnego funkcjonowania (dotyczy to zwłaszcza siódmego miesiąca ciąży, gdy dziecko zaczyna gwałtownie rosnąć i gromadzić żelazo w wątrobie). Wtedy pojawia się anemia – niedokrwistość, która jest problemem 30–40% przyszłych mam. Mówi się o niej, gdy w wyniku niedoborów żelaza poziom hemoglobiny spadnie poniżej 11 g/dl.

Czy to na pewno tylko zmęczenie
Jeśli cierpisz na anemię, zazwyczaj dowiadujesz się o niej dopiero z wyników badania krwi. Wtedy przypominasz sobie, że ostatnio byłaś ciągle zmęczona i słaba, miałaś trudności z koncentracją, bóle głowy, a twoja twarz była biała jak ściana. Takie objawy, kładzione często na karb ciąży, są właśnie objawami anemii, podobnie jak łamliwość włosów czy sucha skóra. W takiej sytuacji konieczne staje się uzupełnianie żelaza. Dlaczego? Przeciętna dieta dostarcza 10–40 mg tego pierwiastka, ale organizm wchłania tylko ok. 10% (czyli 1–4 mg) tej porcji. A w trzec

Na talerzu czy w pastylkach
Warto zacząć od zmiany diety. Pokarmy bogate w żelazo to czerwone mięso, ale również drobiowa wątróbka i ryby. Dużo tego pierwiastka znaleźć można w zielonych warzywach (brokuły, szpinak), roślinach strączkowych, kapuście. Dobra jest też soja, suszone owoce, ciemne pieczywo i kasze gruboziarniste. Aby żelazo lepiej się przyswajało, potrzebna jest witamina C. Zadbaj, by jednocześnie na twoim talerzu znalazły się owoce lub soki cytrusowe, truskawki, pomidory. Zrezygnuj z czarnej herbaty, kawy, coli i napojów gazowanych, bo zmniejszają zdolność wchłaniania żelaza z przewodu pokarmowego. Czasem sama dieta nie wystarczy i lekarz musi zapisać żelazo. Pamiętaj, że jest ono we wszystkich preparatach witaminowych przeznaczonych dla kobiet w ciąży, choć w różnych dawkach. Ginekolog na pewno zaleci ci odpowiedni.

Nie lekceważ anemii
Niedokrwistości nie wolno ignorować i trzeba ją leczyć – nie tylko ze względu na twoje zdrowie. Niedobory żelaza mogą wpłynąć negatywnie na rozwój dziecka. Niestety anemia w pierwszym trymestrze ciąży może spowodować wady wrodzone dziecka, zaburzyć rozwój i pracę łożyska, a przez to doprowadzić do przedwczesnego porodu. W późniejszym okresie ciąży wpływa na wagę urodzeniową noworodka. Ponieważ żelazo odpowiada za transport tlenu, jego niedobór może wywołać niedotlenienie macicy i przyspieszyć poród, jednocześnie hamując akcję porodową. Badania pokazują też, że dzieci mam cierpiących na anemię, często same chorują na niedokrwistość.

Najlepiej zpobiegać
Aby uniknąć anemii, lekarze zalecają profilaktyczne przyjmowanie żelaza w drugiej połowie ciąży. Najczęściej jest to około 60–80 mg/dobę, dawka taka, według badań, zapobiega chorobie w 90%. Suplementacja jest też konieczna, gdy przyszła mama cierpi na silne wymioty, ma plamienia, gdy jest wegetarianką, oczekuje więcej niż jednego dziecka.

Dodana przez madzia23Lubin (599) Dodaj poradę
Nowości dla kobiet w ciąży i dzieci