do szpitala zostałam przyjęta przed 24 zbadali mnie wody odchodziły coraz mocniej rozwarcie na 4,5 cm ale szyjka jeszcze troszku twarda i na ktg bardzo delikatne skurcze więc dostałam zastrzyk i kazali położyć się spać i oznajmili że o 7 kroplóweczka z oxy i będziemy rodzić ale od 1 zaczęły się skurcze tylko że krzyżowe co 10 min ból niesamowity spać się nie dało o 4 były już co 5 min i były nie do wytrzymania położna kazała iść pod ciepły prysznic i lać tylko na plecy siedziałam tak do 5 ból był już tak straszny że szok wzięli na ktg i piękne skurcze zaczęły się zapisywać zrobili badanie rozwarcie na 6 cm i jeszcze masażyk szyjki

o 5.30 lewatywka

po 6 kazali pobujać się na piłeczce a o 6.30 położyli mnie już na łóżko zaraz przyjechał mąż przebrał się i wszedł na sale był ze mną cały czas nawilżał mi usta i robił okłady ból niesamowity krzyczałam jak zwariowana hihi a po chwili dwa parte i Majeczka była z nami o 7.55 było już po wszystkim mąż poszedł z lekarką i Majeczką na badania a mnie w tym czasie szyli gdyż musieli mnie naciąć
Majeczka - 3.300 53 cm 10 pkt

05-08-2009 07:39:24
Miasto: Gdańsk