Kurcze ale szybko minęło Mały umie od ponad miesiąca chodzić, gada wszelkie tata mama baba dziadzia i powoli podłapuje słowa typu to nie idź i milion dziwnych połączeń sylab które tylko jemu są zrozumiałe Rozwija się prawidłowo waży niewiele 9500 ale mierzy całkiem sporo 76cm. Ma swoje ulubione zabawki i smaki. I ogólnie jest coraz cwańszy długo by pisać bo każdego dnia widzę nowości w umiejętnościach mojego małego Bączka.

30-09-2011 15:40:09 0 komentarzy
Żąbki wychodzą jak grzyby po deszczu. Wczoraj przebiła się kolejna dwójeczka na dole

14-09-2011 15:33:35 1 komentarz
Kurcze coś dawo nie pisałam, zatrzymałam się na czterech zabkach a tu już idzie siódmy. mamy 4 na górze i dwójka prawa wyrzyna się na dole. Mały coraz ładniej chodzi i coraz więcej gada ale nadużywa słowa mama wiecznie czegoś chce ;)

06-09-2011 11:17:49 1 komentarz
co prawda drugiej jedynki jeszcze nie widać ale wykiełkowała prawa dwójka na górze A pozostałe też już lada dzień bo dziąsełka opuchnięte

13-07-2011 12:14:59 0 komentarzy
Mamy lewą jedyneczkę na gorze

13-07-2011 12:14:08 0 komentarzy
Bartek sam stanął na nóżkach, najpierw w łózeczku a później tak mu się spodobało że ciągle chciał wstawać po meblach, po nas po czym się tylko dało

06-06-2011 17:29:57 0 komentarzy
pogoda sliczna Rano troszkę wiało ale od południa się zupełnie wypogodziło. w prognozie podawali ze ma przelotnie padać ale nas mineło. do domku przychodzimy tylko na jedzonko A tak toi cały dzień prawie na dworku. jak wróciliśmy i położyłam Małego na kocu to patrze po chwili a on siedzi i tak mu się to spodobało że ciągle przechpodzi z leżenia na pleckach na brzuszek i siada i tak w kółko się kręci

18-05-2011 19:02:02 0 komentarzy
Dzisiaj rano gdy nasz Maluszek sie obudzil i chcial zeby go wziac z lozeczka i dac jesc zaczal wolac amamamamamam Rewelacyjne uczucie

13-05-2011 09:40:05 0 komentarzy
Dwa lata temu o godz 17 ś;ubowaliśmy sobie miłośc wierność i uczciwość małżeńską Póki co w obietnicy trwamy Oby jak najdłużej ...

09-05-2011 09:10:50 1 komentarz Czytaj dalej
męczymy się okrutnie ale jak nie było to nie było a jak wychodzą to dwa naraz

02-05-2011 13:46:14 0 komentarzy
Nic dodać nic ująć Jedyneczka na dole

29-04-2011 14:29:54 0 komentarzy
Cały ten tydzien pod hasłem przeziębienia Na szczęście mały nie miał żadnych problemów po szczepieniu w czwartek. Jemu przechodzi a mnie wzięło i męża też co za paskudztwo lata w powietrzu, wszyscy przykichani.
Dzisiaj miałam nie jechać na wykład bo nie mam z kim małego zostawić ale dostałam eska z OSK że jest lekarz i bedzie robił badania, więc przydałoby się być. i znalazłam opiekuna w postaci teścia Bartek robi kupkę raz dziennie a dziś już była więc dziadziuś nie będzie miał niespodzianki ;) A zostawie go nakarmionego to sobie poradzi ;) a jak nie to będzie go nosił 1,5godz bo ja jadę o 17 a o 18.30 wróci mąż, jak się wyrobię to ja razem z nim.
Także debiut teścia w SAMODZIELNEJ opiece

19-04-2011 09:16:56 0 komentarzy
HURRRRRA!!!!!!!!! Moje dziecko własnie przeraczkowało swój pierwszy metr Do tyłu idzie mu to bez żadnych problemów ale do przodu pierwszy raz a wabikiem okazął się telefon komórkowy

11-04-2011 14:58:29 0 komentarzy
Cały dzien nas nie było w domku, kościół, wizyta u drugich rodziców. Wracamy a pod domem stoi autko brata ciotecznego mojego męża. Kolejna niezapowiedziana wizyta :/ Trochę się na początku wkurzyłam bo nawet nie miałam czym ich poczęstować za bardzo ale ogólnie lubię i brata i jego narzeczoną więc zaraz mi przeszlo Mile pogawędziliśmy do 21, w międzyczasie chłopaki poszli na ping ponga na godzinkę a my wykąpałysmy Bartucha Miał byc leniwy weekend a wyszedł pod hasłem wizyt u rodziców zaproszeń na śluby, bo nie dodałam że ten brat też przyjechał zaprosić na ich slub Szykują się weselicha a ja mam 15kg nadwagi Maż ma co prawda żałobę po zmarłej w marcu babci ale teściowa (ktorej to mama zmarła) mówi że babcia by chciała żebyśmy poszli na te wesela i utrzymywali "sztucznej zaloby" tylko pamięć o niej nosili w serduchach

11-04-2011 10:17:24 0 komentarzy
Mały cały dzień nie chciał zmrużyć oka ale też nie chciał bawić się sam Cały czas musialam byc przy nim na podlodze, mogłam się nawet nie odzywać ale żebym była tylko obok i on nawet sam się sobą zajmował. Więc nie sprzątnełam nic w domu aż tu nagle ok 15 dzwonek - goście zaprosić na ślub. Trudno posiedzieliśmy w bałaganie po 17 wrócił męzulek i pojechalismy do moich rodziców. nie lubię takich sytuacji

11-04-2011 10:12:59 0 komentarzy
dzisiaj byłam w żłobku, rano idąc byłam przekonana że zapiszę małego na 100%, a teraz mnożą się wątpliwości Jedyna rzecz z której jestem zadowolona to ta, że w końcu zapisałam się na kurs prawa jazdy. we wtorek mam lekarza i pierwszy wykład. Trochę kaski poleciało ale co tam , jak nie teraz to nigdy mam ogromny dylemat czy wracać do pracy, za którą w dodatku nie przepadam Mąż mówi ze może lepiej w domu z Malym zostać, oczywiście jeśli mi to nie przeszkadza. Tylko ja już sama nie wiem co będzie lepsze przepisałam też Młodego do innej przychodni. bedziemy mieli nowego pediatrę, na mieście mówią ze najlepszego. moze w końcu ta Pani doktor powie mi coś więcej na temat mojego dziecka a nie tylko "to rodzic powinien wiedziec co jest dla malca najlepsze". bo takie zdanie slysząłm na każdej dotychczasowej wizycie

08-04-2011 16:04:37 0 komentarzy
Leniwa, słoneczna niedziela. Mężuś z moiim bratem na rybkach. Mi się nie chciało jechać. Bartek śpi, rodzice na chwilę wyszli, bo jestem u moich rodziców a ja poijam kawkę i myślałam ze poklikan ale widocznie u wszystkich ładna pogoda bo nikogo nie ma na forum. przez ostatni msc się nie ważyłam. i okazało się że dwa kilo mniej codziennie robię po ok 200brzuszków i staram się lepiej odżywiać. Tylko od słodkiego nie mogę się calkiem powstrzymać ale już widzę jakieś postępy,tym bardziej ze pooglądałam ostatnio zdjęcia z czasów gdy ważylam poniżej 50kg i chciało mi sie płakać daję sobie dwa msce na zgubienie 10cm w pasie, jak tak się nie stanie to muszę całą letnią garderobę upić nową bo w nic się nie mieszczę. Aż żałuję że sprzedałam ciążowe ciuszki bo teraz mialabym w czym chodzic

03-04-2011 13:55:07 0 komentarzy
Wczoraj Bartek skończył pół roczku Niby nic ale dla mnie to dużo
jakbym miała podsumować jego osiągnięcia to - już sam potrafi chwilę usiedzieć, je w krzesełku (co prawda przypięty pasami ale je), zaczął wcinać mięsko i nie ma na nie alergii, na brzuszku podnosi w górę dupkę i próbuje suwać się do przodu, z pozycji leżącej brany za rączki zamiast siadać to trzyma nogi sztywno i siada, umie mówić tata i dada. no i jeszcze cała masa innych dokonań Pół roku temu leżałam bez czucia połowy ciała i myślalam że nigdy nie dojdę do siebie, dzisiaj nie pamiętam bóli porodowych i rekonwalescencji po cesarce Co prawda szwy które ciągnął czasem mi przypomną ;P Jak patrzę w lustro to też pamiętam o ciąży - bo nadal wyglądam jakbym w niej była ale czym to jest wobec szczęścia jakie daje mi moje wspaniałe PÓŁROCZNE DZIECKO Bartek mierzy ok 73cm i warzy ok 7,8kg Chudy i długi następne podsumowanie za kolejne pół roku Oby wtedy Mały miał mamę która lubi swoją pracę

28-03-2011 07:10:51 1 komentarz
Zawsze mówię do Bartka dużo i wyraźnie. Od jakiegoś czasu zauważyłam że próbuje układać usteczka naśladujac przy tym mnie. I wczoraj gdy enty raz móiwę do niego TA TA on na początku wydał takie przytłumione T a po chwili ta ta Od razu zadzwoniłam do męża Wiemy przecież że to zupełnie nieświadomie tzn. nie wie że tata to tata ale i tak cieszymy się jak idioci Cały wieczór jak mąż wrócił z pracy siedział z Małym i ćwiczyli tata

24-03-2011 10:52:30 0 komentarzy
Dzisaij pogoda śliczna ale niestety wieje A że mój Bartucho pokasłuje to wolę nie ryzykowac i ten dzień spędzimy w domku Tatusiek właśnie pojechał na zakupki, dostał dłuuuuugą listę Nie cierpię robić zakupowych list Nigdy nie pamiętam co mi jeszcze potrzebne dlatego od niedawna mam kartę w szufladzie w kuchni i sukcesywnie listę wydłużam Ma się też za kurteczką ładną rozejrzeć dla Małego. Kurde jak widze w sklepach fajne kurtki niemowlęce to kosztują ponad stówkę, masakra Przecież z rozm jaki teraz ma czyli 74 w ciągu dwóch miesięcy mi wyrośnie. Pogłupieli Ci ludzie.

22-03-2011 12:51:30 0 komentarzy
dzisiaj mieliśmy wybrać się na mega zakupy a ti guzik - pada śnieg a że jest plusowa temperatura to jest wielka breja nici z zakupów. Tato pojechał sam i tylko dzwoni co jeszcze kupić. na spacerek też nie pójdziemy,tym bardziej, ze Bartek trochę przykichany oby nic gorszego z tego nie wyszło...

10-03-2011 10:14:38 0 komentarzy
we wtorek mąż miał wolne i mieliśmy milion planów na ten dzien ale parę minut po7 zadzwoniła mama z informacją że babcia męża nie żyje bardzo długo się męczyła i wiedzieliśmy że nie jest dobrze ale każdy liczył na to że jeszcze usiądzie na ławeczce przed domem. w środę odbył się pogrzeb. Nie widziałam się jeszcze z mamą męża. Ciekawe jak się czuje. dziś kończy pracę o 13 to tylko czekam aż Mały się obudzi nakarmimy się i pójdziemy do babci. A ze mamy jutro dzieńn teściowej to zaniosę coś dobrego i sobie posiedzimy
w pracy już złożyłam wniosek o wychowawczy, także postanowione - przynajmniej do końca września jestem w domku z Bartolinkiem

04-03-2011 12:23:54 0 komentarzy
wczoraj mój Misiek skońzcył 5mioesięcy - to już coś i obawiałm się trochę ze z plecków na brzuszek łądnie się przekręca, pełza narazie do tyłu a nie umie z brzuszka wrócić na plecki. i dzisiaj opanował tę sztukę :0 tak mu się spodobało ze teraz w kółko się przekręca. Więc jedyne bezpieczne miejsce to podłoga

28-02-2011 10:57:40 0 komentarzy
mój synek od kilku dni leżąc na brzuszku pełza podkórcza nóżki a później je prostuje i troszkę się w ten sposób przemieszcza. Wczoraj mąż próbował mu pokazać jak dołączyć rączki bo Tatuś juz by chciał żeby raczkował Wszystko w swoim czasie ale mam już dużego synka

24-02-2011 10:23:18 0 komentarzy
Byłam dzisiaj w pracy. Składałam wniosek o zaległy urlop żeby jeszcze trochę pobyć w domu. 25lutego koniec macierzyńskiego Plusem jest to że w pracy na mnie czekają. Przełożona chyba chce zwolnić jedna osobę a nie może tego zrobić dopóki ja nie wrócę. Nie znam tej dziewczyny i nie wiem czy jest dobrym pracownikiem, została zatrudniona gdy ja już byłam mamą. Life is brutal

15-02-2011 19:19:18 0 komentarzy
weekend spędzony pod znakiem wizyt u babć i dziadków. Trochę u moich rodziców trochę u męża. Wieczór spędzony całkiem sympatycznie Tak imieninowo - walentynkowo Oby więcej tak miłych chwil

14-02-2011 12:20:59 0 komentarzy
Bartusiowi już zdecydowanie lepiej tylko mały katarek został. Ładnie śpi w nocy bo już go kaszelek i gorączka nie męczy. W dodatku po wczorajszej marchewce kupka trochę gęstsza same plusy I świeci słoneczko, na termometrze 10st więc grzech nie iść na spacerek. Ja się dotlenię to też bedę szczęśliwsza Byle do wiosny

10-02-2011 09:47:26 0 komentarzy
Marchewka, dicoflor nie pomagają Grunt że chętnie Mały je i pije. Na szczęscie nie gorączkuje. To przez ten zakichany antybiotyk się tak berbeć meczy. Dzisiaj bidulek obudził sie w środku nocy z płaczem bo bolał go brzuszek. Zrobił wielką rzadką kupkę i znów usnął. Jak bym wiedziała ze podanie drugiego antybiotyku tak się skończy to bym nie podawała. Ale cóż człowiek uczy się na błędach tylko szkoda że dziecko przez to cierpi

09-02-2011 09:53:54 0 komentarzy
Kolejny antybiotyk spowodował znowu biegunkę I się Niunio nacierpi mimo podawania osłonowo acidolacu nic się nie zmienia. A jagódek nie chce jeść alni pić soczku z jagódek przemęczymy się. Grunt że mleko wcina za dwóch

08-02-2011 10:28:54 1 komentarz
wczoraj wieczorem byliśmy na ostatnim zastrzyku. dzis rano kontrola i kolejny antybiotyk ale na szczeście w syropku pani doktor stwierdziła ze oskrzela i gardełko czyste ale skoro utrzymuje się biegunka katar i kaszel to jescze musi łykać paskudztwo. On się krzywi bo to niedobre a ja razem z nim Ja zapodałam sobie kilka gripeksów i mi przeszło a Brzdąc się męczy Antybiotyk mamy brać do piątku - przez to szczepienie jest przesunięte na następny tydzień. Coś ostatnio za często wizytujemy w przychodni

07-02-2011 19:02:00 2 komentarze
właśnie Bartek nauczył się nowej sztuczki wcześniej umiał tylko z brzuszka na plecki a teraz w dwie strony za godzinkę jedziemy znów na zastrzyk byle do poniedziałku

03-02-2011 16:35:42 0 komentarzy
od dwóch dni męczy nas jakieś paskudztwo Mały gorączkuje, ja też. Szkoda mi Szkrabka szczególnie ze względu na katar. Bardzo go męczy i nic nie pomaga nasz tata ma się lepiej, rozkładało go ale się nie dał wyganiam go spać do drugiego pokoju żeby chociaż on się wyspał do pracy ale dzielnie przychodzi do nas w nocy i sprawdza co się dzieje

03-02-2011 14:24:48 0 komentarzy
za dwa tyg kończy mi się macierzyński ale wezmę te dwa dodatkowe tygodnie a później chyba wykorzystam zaległy urlop, tym sposobem będę w domku mniej więcej do końca marca. Z jednej strony nie chcę wracać ale dziewczyny często do mnie dzwonią i pytają o Maluszka i o mnie żebym szybciej wracała Nawet przed godzinką rozmawiałam z przełożoną :0 w pt mam zamiar się wybrać do pracy złożyć wniosek o te dodatkowe 14dni. Dobrze będzie Musi

01-02-2011 12:10:28 0 komentarzy
Tak sobie myślę czy nie zacząć czegoś tutaj pisać. Może nie zaglądam tu zbyt często ale jednak jak szukam porady to zawsze tu trafiam. A to może się stać sposobem na danie upustu swoim frustracjom ;)

19-01-2011 14:52:02 0 komentarzy