Juz jesteśmy RAZEM!!!
Nasza córcia urodziła się 17.07
Już nie chcę pamietać bólu - to nieważne, zupełnie nieważne w obliczu tak wielkeigo szczęścia, które do nas przyszło.
W tej chwili Mały Skarb spi w łóżeczku za moimi plecami. Ja wciąż nie mogę wyjść z zachwytu nad nią... - istny CUD.

21-07-2009 08:18:05 2 komentarze
Mamy połowę lipca, a więc od mojego ostatniego wpsiu minęło prawie 3 tyg. Stan oczekiwania na naszą córcię trwa... Każdego dnia budzę się z myślą i nadzieją, że to może być TEN dzień. Zasypiam również z nadzieją, że być może to TA noc. I tak z dnia na dzień, a córci wciąż z nami nie ma. Zaczęłam tez mysleć, że nie bedzie spontanicznej akcji typu "Kochanie, odeszły mi wody!" - jak to bywa w filmach, a właśnie tak to sobie wyobrażałam... Pewnie skończy się na indukcji porodu, czego trochę się boję. Nienawidzę igieł, strzykawek, zastrzyków, itp. Zresztą, kto lubi szpitale i to wszystko, co się nimi kojarzy? - na pewno nie ja... Jutro się okaże co dalej - mam wizytę u lekarza i bardzo na nią czekam.

15-07-2009 08:48:49 0 komentarzy
Odliczam dni, godziny, ale tak naprawdę nie wiem ile jeszcze ich minie zanim przytulę Moje Maleństwo...
każdego wieczora z nadzieją patrzę na brzuszek i pytam Córcię kiedy do nas dołączy??? W odpowiedzi dostaję kilka kopniaczków i to wszystko. Co ona znaczą? Czy są to kopnięcia na odczepnego czy może mówią: "Już niedługo!!!" Niewiadoma sprawa...
Miłość i tak jest bezwarunkowa - nie ważne ile jeszcze kopniaczków dostanę i to zupełnie bez powodu, z każdym dniem moje serce rośnie i przepełnia się większą ilościa uczuć dla mojej Córeczki!

26-06-2009 16:16:53 0 komentarzy