Jak dawno nie zaglądałam do pamiętnika ale jakoś nie miałam weny do pisania
Nie miałam czasu na forum zajrzeć bo wczoraj po południu przyjechał mój szwagier no i przyszła moja przyjaciółka i siedzieliśmy do 3 nad ranem Wesoło było dziś pewnie powtórka z wczoraj Więc pewnie pojawię się dopiero w poniedziałek No chyba ze na chwilkę będę zaglądać.
U nas ładna pogoda więc pewnie jakieś zakupy w między czasie będą i jakaś wycieczka.

02-04-2011 11:09:46 0 komentarzy
Dzisiejszy dzień jest już lepszy Kacperek zdecydowanie lepiej się czuje chociaż zdarzy mu się od czasu do czasu kaszleć, no i ma chrypkę szczególnie po spaniu.
Mąż na 9 poszedł do pracy więc mieliśmy okazję wypić razem kawkę;) ale jest i druga strona medalu w pracy będzie do 18.00.
Co do mnie to dziś znowu nałykałam się tabletek, przecież trzeba robić wszystko żeby się nie rozłożyć i leżeć w łóżku.
Nie mamy jeszcze planów na wieczór no chyba ze gorąca kąpiel leki i pod kołdrę.

10-03-2011 16:01:59 0 komentarzy
No dzisiejszy dzień nie zaczął nam się dobrze o godz. 5 rano mój Kacperek wstał już wyspany ale marudny a tu patrze ma gorączkę Więc podałam lek przeciwgorączkowy i inne przeciw przeziębieniu. Jak tylko leki zaczeły działać synek zrobił się bardziej promienny i skory do zabawy niestety długo to nie trwało i znowu marudzi, ogólnie nie jest złe tylko chce aby ciągle go nosić i przytulać. Staramy się z mężem jak możemy mu dogadzać
Dzisiaj też miałam wizytę u dentystki bo połamał mi się ząb ale założyła opatrunek kwitując krótko że trzeba 100zł zapłacić za plombę światłoczuła, co miałam zrobić się umówiłam.
Całe szczęście mąż dziś zamierza wcześniej z pracy wrócić więc we 2 będzie nam o wiele raźniej.

09-03-2011 14:43:43 0 komentarzy
Dziś jak tylko wstałam to mąż przywitał mnie pięknym kwiatem w doniczce i czekoladą Do tego wspólne śniadanko i kawka. Ale co dobre szybko się kończy i mąż poszedł do pracy.
Potem była zabawa z synkiem i krótki spacerek, następnie chwila relaksu i mąż już wrócił do domu. Przed nami jeszcze wspólna kolacja pewnie coś zamówimy
Dzisiejszy dzień był naprawdę milutki

08-03-2011 19:03:45 0 komentarzy
Jak miło się obudzić a za oknem świeci słoneczko i cieplutko jak wiosną
Od razu człowiek ma inne podejście do życia i dnia jest pełen energii
Synek poszalał troszkę na balkonie poszaleć a ja przy okazji ogarnęłam mieszkanko i je wywietrzyłam.
Potem zrobiłam obiadek i poszliśmy z mężem na spacerek. Kacperek miał frajdę i bawił się ze swoim pieskiem.
Potem regeneracja sił synek spał, a my odpoczywaliśmy.
teraz jeszcze przed nami kolacja

07-03-2011 16:29:02 0 komentarzy
No i mamy niedziele. Całą rodziną spaliśmy do 10.00 ale miło było, w końcu było trzeba ode spać wczorajszą imprezę, która fantastycznie się udała. Po za tym nie boli nikogo głowa ani inne części ciała
Wspólnie z mężem zrobiliśmy śniadanko i teraz zastanawiamy się co będziemy robić przez resztę niedzieli. Hm.. Może jakieś zakupy...
A jutro powrót do codzienności.

06-03-2011 12:05:45 0 komentarzy
Jak to zwykle w sobotę bywa pojechaliśmy do moich rodziców na obiad. po obiedzie słodkości i powrót do domu. Jak na złość nie było żadnego autobusu najbliższy miał być za 30 min. więc długo nie myśląc z mężem poszliśmy na piechotę,ale w połowie drogi przyjechał autobus i dojechaliśmy He he mam nadzieję że przynajmniej trochę spaliłam kalorii po tłustym czwartku i słodkościach u mamy
Dziś są ostatki więc wybieramy się z mężem na domóweczkę ze znajomymi do znajomych. Mam nadzieję że zabawa się uda zresztą z nimi zawsze się udaje

05-03-2011 18:43:31 0 komentarzy
Chyba mnie łamie jakaś choroba jaka? hm... pewnie przeziębienie dzisiaj cały dzień czuje się jak by ktoś mnie młotkiem uderzył.
Na razie jeszcze chodzę i daje radę, oczywiście zaczęłam łykać tabletki, przecież nie mogę się rozłożyć w łóżku.
Dzisiaj była piękna pogoda więc wybraliśmy się na rodzinny spacer. Kacperek wybiegał się i wyszalał jak przyszliśmy do domu to siedział grzecznie nie miał już na nic siły ale szybko je zregenerował swoje siły i ma je do teraz

04-03-2011 21:20:47 0 komentarzy
Dziś mój kochany mąż miał wolne więc pospaliśmy sobie do 10.00
oczywiście śniadania nie zdążyliśmy zjeść bo już na 11.30 byliśmy umówieni do lekarza z Kacperkiem więc tylko on zjadł pyszne śniadanie.
Potem był spacerek do mojej mamy gdzie objedliśmy się pączkami nawet Kacperek zjadł całego
Potem ja poszłam do ginekologa na badanie
I nie dawno wróciliśmy do domku Ale czeka nas jeszcze tłusty czwartek z sąsiadami którzy nas zaprosili.

03-03-2011 18:46:41 0 komentarzy
Po pysznym śniadanku byłam z synkiem na spacerku i tak nam się przeciągnęło że dopiero wieczorem wróciliśmy.
Najpierw jedna koleżanka, potem 2 koleżanka i dzień zleciał
Teraz wspólny wieczór z mężem

02-03-2011 21:55:08 0 komentarzy
Od rana sprzątanie potem goście a na wieczór zakupy.
jestem dziś zmęczona ale jeszcze chodzę
Kacperek zrobił po budkę o 7 rano a po południu spał tylko godzinę.
Podsumowując dziś był pracowity dzień.

01-03-2011 22:23:46 0 komentarzy
Dzisiaj mąż wrócił wcześniej z pracy ale i tak nie mamy czasu dla siebie
Trzeba przygotować co nie co bo wieczorem mamy gości no i jutro też Czyli 2 dni małych przyjemności
Kacperek po spał po wyczerpującym spacerze 2.5 godziny więc było można w tym czasie co nie co przygotować

28-02-2011 15:53:18 0 komentarzy
W końcu w domu Po śniadanku oczywiście rodzinnym zaczęliśmy się wybierać do moich rodziców na obiadek Jak już dojechaliśmy to zaczęło się od obiadku po kawkę z ciastem i piwko. Tak się przeciągnęło że nie dawno dopiero do domku wróciliśmy, po drodze Kacperek nam zasnął więc teraz po zregenerowaniu sił bawi się sobie A jutro powrót do szarej rzeczywistości czyli praca i obowiązki.

27-02-2011 18:51:49 0 komentarzy
Dziś pracowity dzień był.
Po wczorajszej imprezie która trwała do 4.30 nad ranem już od 9.00 byliśmy na nogach szybkie śniadanie potem sprzątanie i kawka z mężem przed TV.
Koło południa zaczęłam szykować się do pracy i od 16 do 18 bawiłam się z dziećmi
po mijając fakt iż godzinę musiałam czekać na autobus to impreza była udana
Jak tylko wróciłam do domu to mąż czekał z ciepłą kolacją
Było przyjemnie

26-02-2011 21:43:27 0 komentarzy
W końcu zaczyna się weekend szykuje się małe spotkanie w gronie znajomych, tylko zobaczymy czy wyjdzie bo Kacperek dziś jest strasznie marudny i ciekawo czy nie wyjdzie z tego żadna choroba
W planach mamy jeszcze drobne zakupy no i pewnie kilka spacerków.

25-02-2011 19:28:11 0 komentarzy
Synek mnie dziś obudził o 8.00 więc nie bardzo się wyspałam, ale nic nie szkodzi
Śniadanko było wspólne potem układaliśmy klocki. Na drugie śniadanie mąż przyszedł więc zrobiliśmy grzanki wszyscy się najedliśmy, mąż poszedł do pracy a my dalej do zabawy Teraz Kacperek regeneruje siły czyli śpi A ja mam czas dla siebie. Co do wieczora to planów nie mamy jeszcze.

24-02-2011 14:11:12 0 komentarzy
Dziś wstaliśmy z synkiem o 9.00 i jak odzień zjedliśmy wspólnie śniadanko szkoda że bez taty ale niestety poszedł do pracy jak zawsze, ale ktoś musi zarabiać.
Następnie Kacperek poszedł do swego pokoju do zabawek wziął klocki i zaczął je układać. Strasznie się ucieszyłam gdyż wcześniej tylko je rozwalał a dziś układa.
Ciesze się że synek z każdym dniem robi postępy.
Teraz ucina sobie drzemkę a potem jak wróci mąż z pracy pomyślimy jak spędzimy dzisiejszy wieczór.

23-02-2011 14:22:42 0 komentarzy
Idąc za radą innych rodziców kupiłam inną pastę do zębów dla Kacperka i od razu widać efekty chętnie otworzył buzie jak mu dałam na palec spróbować nawet udało mi się przez kilka sekund wsadzić szczoteczkę. Niestety sam jeszcze nie bardzo się do tego porywa ale w końcu wszytko przed nami;)
A dziś wieczorem idziemy całą rodziną na kolację do znajomych

22-02-2011 13:35:05 0 komentarzy
Wczoraj przed położeniem się spać o. 23.30 nagle ktoś puka do drzwi byłam obok wiec otwieram a to sąsiadka która mieszka pode mną pyta mnie czy ona możne iść spać no wiec mowie ze tak taka wielce zdziwiona a ona na to ze mój syn jej nie daje bo chodzi po domu i ona to słyszy i zaraz mi tu kazanie ze ona rano wstaje. Wściekłam się niesamowicie powiedziałam jej co myślę i zamknęłam drzwi.
Dziś za to z synkiem dłużej pospaliśmy do 9.00 bo mąż oczywiście na rano do pracy. Potem śniadanko i wspólna zabawa. I mój Kacperek właśnie ucina sobie drzemkę myślę ze tak od 2 do 3 godzin mu to zajmie.
Ciągle tylko się zastanawiam czy dziś tez będę miała gościa który powie ze nie może spać bo nie zamierzam na sile kłaść dziecka. Po prostu nasz syn chodzi spać razem z nami i razem z nami wstaje.

21-02-2011 14:30:09 0 komentarzy
Mimo tego że dziś niedziela to mamy z rodzinką całkiem pracowity dzień.
Kiedy tylko Mąż wróci do domku - edukuje się to pójdziemy na zakupy mimo tego że to facet to nie narzeka że musi chodzić ze mną po sklepie 3 godziny myślę że nawet to lubi. Potem spacerek z Kacperkiem i śnieżne Harce. Następnie odwiedziny u dziadków i pyszny obiadek jak zawsze

20-02-2011 09:52:19 0 komentarzy