wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-11-2010 20:49:20

Ptaszki zimą

Sypie, sypie śnieżek, mrozik szczypie w uszy
Olek ubrał kożuch, Jaś zimowe buty
A za oknem stuka ktoś całkiem zmarznięty
Bez płaszcza, szalika w nic nie owinięty!

Może już wiesz kto to syneczku kochany?
To ptaszek przyleciał bardzo wygłodniały
Prosi o śniadanie parę okruszynek
Daj mu je i uwierz, to dobry uczynek.

Na pewno na wiosnę zaglądnie do Ciebie
I tak będzie ćwierkał aż przypomni siebie.
Że Ty mu pomogłeś odwdzięczy się za to
Będzie wyśpiewywał przez calutkie lato!

Gdy jesień zawita znów smutno zanuci
Zastuka do okna, czy ktoś go wyrzuci?
Nie martw się ptaszynko my kochamy Ciebie
Zimą tu pod oknem będzie Ci jak w niebie!

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-11-2010 21:14:52

Za oknem

My słoninkę za oknem zimą zawieszamy
Ziarenka sypiemy i tak się staramy
Aby ptaszkom z głodu w brzuszkach nie burczało
Choć zima,w radości do wiosny zleciało.

Spoglądamy jak się skradają wolniutko
Obserwują z gałązki ,potem hop!szybciutko
I już kęs słoninki do brzuszka ląduje
Tak jedna drugą ciągle naśladuje.

My za oknem cichutko bez jednego słowa
Patrzymy na sikorkę bo o niej tu mowa,
Jakież przedstawienie co dzień nam funduje
Skoki,skłony,przewroty piórkami szarżuje.

Na konarach gołębie już się przyglądają
Dostaną ziarenka w kolejce czekają,
Niechże też się cieszą z brzuszkami pełnymi
W podzięce kiwają główkami swoimi.

I takie zajęcia zimą zawsze mamy
Jak śnieżek posypie ptaszki dokarmiamy.
Zerkamy z za szyby jakże się radują
Podziobią jedzonko potem odlatują.

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-11-2010 21:24:46

Kaczuszki

Dwie bardzo małe kaczuszki
poszły po radę do wróżki
by im powiedziała,
która piórka piękniejsze będzie miała.
Całą drogę się kłóciły,
dużo piórek pogubiły,
a do wróżki weszły obie
już w najlepszej komitywie.
Rozchodziło się im oto
której piórka lśnią jak złoto.
Czy rozpozna teraz wróżka
która piękniejsza kaczuszka?
Rozkazała im przyjść znowu
gdy odrosną piórka obu,
przychodziły postrzępione,
potargane i zmęczone.
Bo wciąż w drodze się ścigały
wnet by nogi połamały.
By dać koniec temu sporu
wróżka rzekła tak im obu;
piękne cud obie jesteście,
więc pogódźcie się nareszcie.
Nic nie dadzą spory zwady,
gdy obie jak krople wody.
Pogodzone i radosne poszły
kąpać się pod mostem.
BIERZMY PRZYKŁAD Z ICH RADOŚCI,
ŻYJMY W ZGODZIE,NIGDY W ZŁOŚCI!

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-11-2010 22:10:25

Kołysanka

Luli luli luli
mamusia utuli
Filipka małego
bardzo kochanego.

Luli luli luli
do podusi tuli
zasnęły już ptaszki
rybki oraz fraszki.

Luli luli luli
dziecię oczka stuli
usnęło słoneczko
za górą za rzeczką.

Luli luli luli
mamusia przytuli
przykryje kocykiem
gwiazdki śpią ze Smykiem.

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 03-12-2010 23:31:28

Miłosne perypetie w przyrodzie

W lesie i na łące gwar od rana duży
To dzień zakochanych radość,szczęście wróży.
Brzoza i topola do lipy szeptają
Czy klon albo jawor dzień ten pamiętają?

Zaś mała stokrotka na paluszkach staje
Kołaczowi miłość namiętnie wyznaje.
Kołacz zawstydzony z oświadczyn się cieszy
Samotnemu fiołkowi w rozpaczy pospieszy.

W strumyku przy grobli okoń tuli brzankę
Chce z całego serca mieć ją za wybrankę.
W ściółce leśnej żuczek pancerz poleruje
Chrząszcza się spodziewa którego miłuje!

Na dachu stodoły przysiadł słowik młody
Nuci piękne trele choć nie ma pogody.
Zwabia słowikową na randkę w południe
Dudek jest zdziwiony spogląda obłudnie.

Morał tylko jeden wynika z tej bajki
Kto kocha miłuje ten szczęśliwie żyje!

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 10-12-2010 12:22:34

Wigilia

Gdy wigilia wokół nas zawita
wtedy na ziemię zejdzie Boska Świta.
Złota srebrna czy różowa
w mej pamięci się zachowa.
Będę kiedyś wnukom opowiadał
jak koń babci do mnie swojsko gadał,
gdy mnie wezmą za głupca starego
a baran powie im coś mądrego
- sami wyjdą na człeka głupiego.

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 11-12-2010 14:00:17

Nasz kanarek

Nasz ptaszek kanarek ma na imię Puszek
Jest żółty, drobniutki prawie jak okruszek.
Gdy zamieszkał z nami dzieckiem jeszcze był
Siedział w drzwiach swej klatki, niekiedy się krył.

W wieku młodzieżowym czuł już jak u siebie
Wyśpiewywał dźwięcznie niczym Anioł w niebie
Uwielbiał się kąpać, robi to codziennie
Potem toaleta i tak jest niezmiennie.

Kiedy nadszedł okres wieku dojrzałego
Nauczył się witać domownika swego
Z każdym przeprowadza rozmowy poważne
Główką pokazując jakie są rozważne.

Chcielibyśmy żeby długo z nami był
Radości przysparzał, 100 lat chociaż żył!

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 12-12-2010 23:48:50

Szpaczki

Szpaczek przyleciał na wiosną i budkę zajmuje,
lecz budka trochę zniszczona, któż wyremontuje?
Obadali obejrzeli, trza szukać stolarza,
czy znajdą super fachowca, dziś taki się zdarza?
Jeśli ktoś zna daję adres, drzewo Klon się zowie,
Domek Szpaczka Pisiatego, ulica Bukowie.

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 12-12-2010 23:57:05

Smok
Przyśnił mi się straszny smok
który żył 100 lat i rok
porywał piękne panienki
tak był łasy na ich wdzięki.
Smok ten miał wielką posturę
głową sięgał aż pod chmurę,
ryczał prawie tak jak lew
wciąż burzyła się w nim krew.
Jak słupy wysokie nogi
palce zaś niczym pierogi,
kończyny górne króciutkie
lecz pazury ogromniutkie.
Jeszcze oczy co straszyły
swoim błyskiem aż paliły.
Paszcza duża ogniem zionie
na ten widok każdy płonie
i ogon w którym wywija
z tego smoka straszna żmija.
Nagle ze snu się zerwałam
wyłupiaste oczy miałam,
i trzęsłam ze strachu cała
lecz już smoka nie widziałam.

K.Woźniak

wodniczka
wodniczka

Zarejestrowana 26.11.2010
Miasto Skawina
Czytaj pamiętnik
Wysłany 13-12-2010 11:21:07

Krakowski Lajkonik

Ze spiczastą czapką w Tureckim kaftanie
na małym koniku mknie na zawołanie,
ten brodaty jeździec kreację ma cud
- turban w koraliki tak jak jego ród.
Kaftan karminowy, szerokie rękawy,
zapięcia na haftki i kontusz ciekawy.
Pas złotem obszyty w kolorze purpury
obok zwisa szabla jatagan, nie bzdury.
W ręku dzierży piękną drewnianą buławę
zatem wybiera się na jakąś wyprawę.
Grzbiet konia okryty kapą czy kobiercem
w perły i korale aż drży pannom serce.
Na dole dzwoneczki co odgłos wydają,
gdy Lajkonik w drodze dźwiękiem zachwycają.
I jeszcze pióropusz z białych piór się rusza
Lajkonik czaruje, niejednego wzrusza.
Konik czy też jeździec lecz ma nogi dwie,
w czerwonych trzewikach rok w rok w Kraków mknie.

K.Woźniak


Aktualne konkursy
Ostatnio na forum
· Czekamy na wasze opinie !!! - 14-04-2011 08:10:39
· Cześc :) - 24.05.2012 21:56:38
· Zapraszam do konkursu "Brudne dziec... - 22.05.2012 19:01:08
· jak zachęcić pierwszoklasitę do czytania... - 21.05.2012 19:01:47
· Dziecko a stomatolog - 21.05.2012 18:54:58
· Dziennik snów. - 21.05.2012 16:46:50
· Wróżby obrączką - 21.05.2012 16:46:04
· Bajki wychowawcze dla dzieci! - 21.05.2012 16:44:29
· Dzień Dziecka Wrocław - 21.05.2012 16:43:25