Mój brat pracował w supermarkecie i mówił że takie sytuacje są bardzo częste, że kobiety do wózków upychają i kradną. Że trudno poznać czy dziecko np ma swój smoczek, kocyk, grzechotkę w wózeczku czy właśnie ukradzione. Inne rzeczy też upychają. Jednak moim zdaniem to nie powód by wszystkie kobiety traktować jak złodziejki. Gdyby mnie tak potraktowano to na pewno bym tak tego nie zostawiła. To tak samo jakby wprowadzili zakaz dla kobiet wchodzenia z torebkami, bo mogą coś upchnąć. Paranoja
Jasne, ja w takim razie proponuję wprowadzić w sklepach nakaz robienia zakupów nago z czytnikiem rentgenowskim przy wyjściu jakby ktoś sobie coś GDZIEŚ wepchnął.... To rozwiąże wszelkie złodziejskie problemy.