starszamama
starszamama

Zarejestrowana 17.07.2011
Miasto Wrocław
Czytaj pamiętnik
Wysłany 18-07-2011 18:27:23

Czy zastanawiałyście się, jak to będzie kiedy Wasze dzieci dorosną i wyfruną z domu? Przeczytałam powieść Sklepik z niespodzianką. Bogusia Katarzyny Michalak. Główna bohaterka ma nadopiekuńczą matkę. Najpierw ucieka za granicę, a później do dość oddalonego od dawnego miejsca zamieszkania małego miasteczka. Nie boicie się, że jesteście nadopiekuńcze? Że dzieci będą chciały od Was odfrunąć daleko w świat? A może same miałyście takie mamy? I w końcu, jak walczyć z własną zaborczością?

Sayen
Sayen

Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Żyrardów
Czytaj pamiętnik
Wysłany 19-07-2011 08:30:59

W moim przypadku było wręcz przeciwnie ja nie chciałam w ogóle wyfruwać w domku najchętniej bym została przy mamie no ale zaczęło się robić za ciasno a mieliśmy możliwość własnych czterech kątów za które i tak już od jakiegoś czasu płaciliśmy więc była przeprowadzka. Czy mi będzie przeszkadzać jak synek wyfrunie na własne M wątpię mamy jeden pokoik więc to nieuniknione że będzie pragną prywatności Na pewno będę przeciwna wyjazdowi za granicę na dłużej jestem z tych osób rodzinnych więc diabelnie bym tęskniła ;)




starszamama
starszamama

Zarejestrowana 17.07.2011
Miasto Wrocław
Czytaj pamiętnik
Wysłany 19-07-2011 16:31:32

Przeciwna możesz być, możesz też przekonywać, ze lepiej by został w kraju, ale jeśli podejmie taka decyzję? To co?

MartaP
MartaP

Zarejestrowana 20.12.2008
Miasto Białystok/Warszawa
Czytaj pamiętnik
Wysłany 20-07-2011 12:54:51

Nie wiem jaka będe w przyszłości ale wiem ze teraz nie moge znieśc jak nie widze swoich Maluchów. Ostatnio mąz zaproponowal że zabierze dzieciaki i wyjedzie na tydzień do teściowej zebym odpoczęla. Myślalam że coś mnie trafi. Powiedziałam że w żadnym wypadku bo bez nich będe jeszce bardziej umęczona- wiem bo tak było w ubiegłym roku jak byłam twa tygodnie w szpitalu a dzieciaki 100 km ode mnie. Cieszyłam się że wkońcu się wyśpie i odpocznę- efekt żadna noc nieprzespana i to na pewno nie z powodu bólu pooperacyjnego. Nie mogłam znieśc że ktos obcy sie nimi zajmuje.Teraz sie śmieję że na codzień mam ich dość, jestem umęczona a jak dochodzi co do czego to nawet godziny nie mogę bez nich wytrzymac.



Marcysia
Marcysia

Zarejestrowana 20.12.2010
Miasto Łuków
Czytaj pamiętnik
Wysłany 21-07-2011 08:13:31

kurde Marta to ja chyba jakaś wyrodna jestem jak mieliśmy ostatnio wesela to Mały był u mojej mamy 3dni i owszem tęskniło mi się ale ine żeby jakoś okropnie. pewnie gdyby to było dłużej byłoby inaczej. a w paździenikiu się przekonam czy jestem odporna na rozłąkę jak wróce do pracy,. Bartek odkąd miał 2 tyg to zostawał na kilka godzin z babciami bo kończyłam studia i jakoś się chybaprzyzwyczaił że na świecie są inni nie tylko mama i do dziś jakoś nie reaguje negatywnie jak mnie i męża nie ma.
ale wyjazd za granicę? każdy żyje jak chce i moje dziecko też nmie będzie uwiazane do maminej spódnicy. Oby w razie czego często mnie odwiedzał



starszamama
starszamama

Zarejestrowana 17.07.2011
Miasto Wrocław
Czytaj pamiętnik
Wysłany 21-07-2011 15:41:22

Myślę sobie, ze to nie jest nic nadmiernego, kochać swoje maluchy i nie chcieć sie z nimi rozłączać. Ale kiedyś robiono mądrze, gdy oddzielano 6 letnich chłopców od mam. Teraz mamy chcą być z dziećmi do końca życia... Chcą kontrolować, doradzać, żyć ich życiem. Moim zdaniem to bardzo źle. i O taką zaborczość mi chodzi. O taką, która uniemożliwia dorastanie.

camella
camella

Zarejestrowana 25.07.2011
Miasto Polska
Czytaj pamiętnik
Wysłany 25-07-2011 13:17:06

Dlaczego sądzisz, że mądrym jest oddzielanie sześciolatka od mamy? Nie zgadzam się z tym - dziecko potrzebuje milości i poczucia bezpieczeństwa, a fundowanie mu takich traum chyba się z tym nie wiąże. Fajne, szczęśliwe dzieciństwo wcale nie oznacza trzymania się maminej spódnicy.

kwiatula
kwiatula

Zarejestrowana 06.01.2011
Miasto kraków
Czytaj pamiętnik
Wysłany 27-07-2011 09:20:03

ja sie wychowałam bez ojca w domu nigdy nie było rewelacji no i jak tylko zaczęlam pracowac mama siedziała mi na kieszeni ale do tego stopnia ze nawet na bułke nie miałam jak szłam do pracy, wracałam pózno więc i na obiad nie było co liczyc zresztą mama uwazała wraz z siostrą ze skoro mieszkam z nimi to powinnam dawac na wszystko takze byłam prze szczesliwa ze sie wyprowadziłam bo w koncu było mnie stac na nowe buty czy kieckę a tak to chodziłąm jak dziadówka chociaz nie zarabiałam mało a teraz siostra pracuje ale jakos mama od niej tak nie ciągnie no bo przeciez ona musi miec na swoje potrzeby szkoda ze tak wczesniej nie myslała jak ja mieszkałam z nią...wiem jedno ze po pierwsze bedę traktować dzieci na równi a po drugie jak beda dorosli dam im wolna rękę bedą chcieli odejsc z domu to odejdą nie mam zamiaru trzymać ich pod "kiecką"



camella
camella

Zarejestrowana 25.07.2011
Miasto Polska
Czytaj pamiętnik
Wysłany 27-07-2011 11:32:23

ja sie wychowałam bez ojca w domu nigdy nie było rewelacji no i jak tylko zaczęlam pracowac mama siedziała mi na kieszeni ale do tego stopnia ze nawet na bułke nie miałam jak szłam do pracy, wracałam pózno więc i na obiad nie było co liczyc zresztą mama uwazała wraz z siostrą ze skoro mieszkam z nimi to powinnam dawac na wszystko takze byłam prze szczesliwa ze sie wyprowadziłam bo w koncu było mnie stac na nowe buty czy kieckę a tak to chodziłąm jak dziadówka chociaz nie zarabiałam mało a teraz siostra pracuje ale jakos mama od niej tak nie ciągnie no bo przeciez ona musi miec na swoje potrzeby szkoda ze tak wczesniej nie myslała jak ja mieszkałam z nią...wiem jedno ze po pierwsze bedę traktować dzieci na równi a po drugie jak beda dorosli dam im wolna rękę bedą chcieli odejsc z domu to odejdą nie mam zamiaru trzymać ich pod "kiecką"


To musiało być bardzo trudne i bolesne - współczuję. Takie przeżycia rzutują na całe późniejsze życie, a większość sprawców takich traum nie widzi problemu i uważa, że powinnaś jeszcze być im wdzięczna za to, co dla Ciebie zrobili. Chyba to jest najgorsze.

starszamama
starszamama

Zarejestrowana 17.07.2011
Miasto Wrocław
Czytaj pamiętnik
Wysłany 01-08-2011 18:04:10

Kwiatulo, jestem pewna, że jesteś i będziesz dobra wyważoną mama. e dasz dzieciom i wsparcie, i wolność.


Aktualne konkursy
Ostatnio na forum
· Czekamy na wasze opinie !!! - 14-04-2011 08:10:39
· Cześc :) - 24.05.2012 21:56:38
· Zapraszam do konkursu "Brudne dziec... - 22.05.2012 19:01:08
· jak zachęcić pierwszoklasitę do czytania... - 21.05.2012 19:01:47
· Dziecko a stomatolog - 21.05.2012 18:54:58
· Dziennik snów. - 21.05.2012 16:46:50
· Wróżby obrączką - 21.05.2012 16:46:04
· Bajki wychowawcze dla dzieci! - 21.05.2012 16:44:29
· Dzień Dziecka Wrocław - 21.05.2012 16:43:25