Nie wiedzieliśmy co to jest ale teraz jak juz lekarz pierwszego kontaktu nie jest dla nas czymś nowym to najczęściej dostajemy krople i antybiotyk i kilka dni siedzenia w domu
Najdziwniejsze jest to że odkąd mieszkamy sami i nie mamy psa to mała na razie nie ma zapalenia spojówek. Czy to mogło być od psa??
