Oj przykre to. My po przeprowadzce tam też mieliśmy problem z dziećmi z tamtego przedszkola, nie chcieli się bawić z Kubą bo był nowy

Ale znalazł sobie kolegę który też nie miał przyjaciół i jakoś potem łatwiej poszło. Z tamtymi paniami rozmowa nie pomogła

Za to w tym przedszkolu bardzo szybko dzieci przyjęły go do siebie

Może faktycznie trzeba porozmawiać z rodzicami tej dziewczynki? Albo popatrzeć kto jeszcze bawi się sam i żeby córcia z nim się zaprzyjaźniła?
Mam nadzieję że sytuacja poprawi się