Witam
jak moja córcia była młodsza to była strasznym niejadkiem- miałam wtedy dla niej jakis syropek na apetyt ale nazwy juz nie pamietam- czy on pomógł? no nie wiem - a teraz owszem jest szczuplutka ale zjeśc potrafi i juz nie mam z nią takiego problemu-( bo kiedys to 1 kromka chleba i danonek jej na cały dzien wystarczało!) Myśle ze dzieci poprostu maja takie swoje etapy- i moja juz niego wyrosła
Nie wiem czy to nie kwesta wieku, ale masa rodziców dzieci w wieku przedszkolnym narzeka, że ich dzieciaczki mało jedzą. Mój Krzyś też nie wiele je, a jeśli już to głównie zawsze tylko określone produkty, do których jest przyzwyczajony, strasznie unika wszelkich nowości. Chodzi do przedszkola więc ile tam je to aż boję się myśleć.
ja, na szczęście nie mam kłopotów z jedzeniem, moje dziecko je ogólnie wszystko, ale czy próbowaliście zachęcić dziecko do samodzielnego przygotowywania np. kanapek, na niektóre to działa, poza tym kolorowy talerzyk i filizanka z ulubiona postacia z bajki tez wpływa zachęcająco
Mój synek ma niecałe 5 lat, a już sam robi sobie kromki i wybiera co chce zjeść, ale niestety to nie działa lepiej na jego apetyt... Może ma to po mnie, ja nawet pamiętam, że jak byłam w wieku takim przedszkolnym to strasznie mało jadłam i kości na mnie liczyli... Na razie się nie przejmuję tym, aż tak bardzo bo wiem, że to by go odstraszyło bardziej od jedzenia.... Zresztą jak coś naprawdę lubi to zje.
Ja myśle że jak zawolasz dzieciaka na śniadanie i powie ze nie chce... to nie... jak przyjdzie za 10 min i powie ze jest glodny to powiec ze bylo juz sniadanie i ma czekac na obiad. Zobaczysz jak bedziesz wolac na obiad to zje jeszcze dokladke;)
nie skutkuje- wypróbowałam
potrafił cały dzień nic nie zjeść
ale małymi kroczkami zaczął dawać sobie radę,nieraz ma gorszy dzień i nie je, ale ogólnie nie jest teraz najgorzej, nieraz nawet więcej ode mnie potrafi wsunąć
Też miałam w domu niejadka. W zeszlym roku jak pojechalam z nim nad morze to sie wstydzilam sciągnąc mu koszulkę, wszystkie żebra można bylo policzyć. ale jak sie rozglądnęłam po plaży i zobaczyłam,że jest wiecej takich wykarmionych artystów, to mi ulzyło. Lekarz nie zauwazyl u niego jakis specjalnych odchylen od normy.Gdy poszedł do przedszkola, to mu się odmieniło. jada doslownie wszystko,ale najwidoczniej ma ekspresową przemianę materii, bo niewiele tyje. chociaż żeber juz nie widać jak wczesniej
nie skutkuje- wypróbowałam
potrafił cały dzień nic nie zjeść
ale małymi kroczkami zaczął dawać sobie radę,nieraz ma gorszy dzień i nie je, ale ogólnie nie jest teraz najgorzej, nieraz nawet więcej ode mnie potrafi wsunąć