u nas akcja odzwyczajania od smoczka dopiero przed nami. Stwierdziłam, że poczekam, aż młodemu wyjdą 4-ki, a teraz dość ma dziąsełka napuchnieta, dlatego odwlekam to w czasie, ale myślę, ze przetestuje odcinanie końcówki, choc u nas nie będzie to takie łatwe, bo pietro niżej jest 2 maluchów - oboje mimo ze starsi od mojego to jeszcze obaje na smokach :/
A z tego co słyszałam nie powinno się obcinać smoczka, bo może dziecko się udławić czy udusić. Nie wiem dokładnie, ale podobno taka metoda jest zła...