Podoba mi się ostatnie zdanie- próbuję być konsekwentna

Ja tez próbuję, ale wiadomo jak to jest - mama zakochana po uszy

Moja mała o dziwo, jak jest ze mną jest aniołem, tylko tuli, całuje i się bawi, dopiero jak grono się powiększa, to reaguje nerwami czasem i pilnuje, żebym ja i tak uwage skupiała na niej ;)Depresji nie mam na szczęście, ale faktycznie bywam nerwowa przez ten brak snu i wiem, ze choćbym nie wiem jak udawała, dziecko to wyczuje- te wszystkie moje odliczania do 10, albo i 20 w ramach uspakajania się, albo mówienie przez zeby. No narazie pozostało mi grzecznie pójść do tego lekarza i się wyspowiadać, chociaż ostatnio odnosze wrazenie, że już się cos tam poprawia i nawet jedną noc spalismy od 20 do 4 berz przerwy, co w tym przypadku jest nielada sukcesem ;D