gabiuszka
gabiuszka

Zarejestrowana 21.09.2009
Miasto Gdynia
Czytaj pamiętnik
Wysłany 24-03-2010 13:32:53

Witam, chciałam prosić mamy o pomoc. Moja córka ma rok i 7 miesięcy, urodziła się cesarskim cięciem z powodu grożącej zamartwicy płodu, ale było wszystko ok, rozwija się dorbze, ma tylko wiotkość krtani. Od ponad roku właściwie nie spi- w nocy w łóżeczku obraca się w ciagu godziny o 180 stopni, ciągle 'miauczy' i popiskuje, płacze, jak zabieram ją do łózka, to urzadza niemalże przemarsz przeze mnie i przez męża. W dzień spi normalnie ok 1 do 2 godzin, wnocy chociaż kładzie się ją kiedy jest zmęczona (nie za szybko) i mała też nie objada się ciężkostrawnymi potrawami na noc śpi ok. 10 godzin, ale budzi się zmęczona swoimi wyczynami nocnymi. Nie ma godziny spokojnego snu nocnego co skutkuje moim i jej umeczeniem. Lekarz dał nam lekHYDROXYZINUM na uspokojenie, skierował nas do neurologa, który jednak bez badania uznał, ze to nie problem dla neurologa. Lek nie pomaga. Czy ktoś wie co może być przyczyną, albo do jakiego specjalisty mogłabym pójść, bo moim pediatrom tez wyczepały się pomysły ???

MartaP
MartaP

Zarejestrowana 20.12.2008
Miasto Białystok/Warszawa
Czytaj pamiętnik
Wysłany 25-03-2010 11:40:01

Moja Mała 1 rok 5 m-cy od urodzenia ( też miała około 9 miesięcy wiotkość krtani)wędruje w nocy po łóżeczku a jak ją do siebie bralkiśmy to spała praktycznie na nas. W ciągu dnia też około 3 godzin spokojnego snu. Nic z tym nie robię bo uważam że po prostu jest bardzo ruchliwym dzieckiem i w nocy odreagowuje wszystko. Jestem przeciwnikiem podawania szczególnie w tym wieku leków uspokajających. Jak mała piszczy lub płacze w nocy to po prostu do niej wstajemy i głaszczemy po głowie robimy "szszszszs...."żeby czuła naszą obecność. Mała wstaje wypoczęta i radosna więc chyba niezbyt jej to bieganie po łóżeczku w nocy przeszkadza.
Najwyżej w ciągu dnia odeśpi.



gabiuszka
gabiuszka

Zarejestrowana 21.09.2009
Miasto Gdynia
Czytaj pamiętnik
Wysłany 27-03-2010 09:03:55

Tylko, że u nas jest to dokładnie cała noc i nie tylko Mała jest niewyspana, ale my też praktycznie od roku nie spimy- jak pośpimy 2-3 godziny w ciągu całej nocy to jest sukces. Tez jestem przeciwnbikiem leków uspakajających dlatego nie podałam ich po pierwszej wizycie, dopiero kiedy neurolog kazał je podać to spróbowałam, ale nic nie pomogły, więc odstawiłam.Myslałam, ze też mogę sie nie przejmowac i ewentualnie odsypiac w czasie jej drzemki, ale lekarze mówią, że to nie jest normalne, wczoraj pediatra wpadł na pomysł wysylania nas już do psychologa dziecięcego, bo taki sen, a raczej jego brak według lekarzy może powodoowac zaburzenia w rozwoju.

MartaP
MartaP

Zarejestrowana 20.12.2008
Miasto Białystok/Warszawa
Czytaj pamiętnik
Wysłany 27-03-2010 21:09:18

No to rzeczywiscie masz problem. My też często wstajemy do Małej w nocy przez co mamy przerywany sen co też powoduje niewyspanie, ale przynajmniej ona śpi tylko się kręci i wierci i popłakuje przez sen. A czy weryfikowałaś jej jadłospis? Może ma na coś alergię i boli ją brzuszek, albo podajesz jej zbyt ciężkostrawne posiłki przed snem lub tez za późno przed snem ją karmisz? Pewnie wizyta u psychologa nie zaszkodzi. Życzę pwoodzenia i cierpliwości, na pewno niedługo się wszystko zmieni.



gabiuszka
gabiuszka

Zarejestrowana 21.09.2009
Miasto Gdynia
Czytaj pamiętnik
Wysłany 28-03-2010 23:37:19

Staram się jej nie przekarmić na noc i podawać jej lekkie potrawy, bo jak ją obserwuję mam czasem wrażenie, że to własnie tak jakby ją męczył brzuszek, ale już dłuższy czas temu powykluczałam z jadłospisu wszystko co ewentualnie mogłby ten ból powodować. Najwidoczniej taki już los mam nie spać- czuwać

MartaP
MartaP

Zarejestrowana 20.12.2008
Miasto Białystok/Warszawa
Czytaj pamiętnik
Wysłany 29-03-2010 13:22:40

Tak cały czas myślę co Ci poradzić. A czy Mała była badana pod kątem refluksu? Bo z tego co wiem nie zawsze refluks przejawia się ulewaniem, może to być cofanie się treści pokarmowej do wysokości przełyku. Może warto by było żeby ją zobaczył gastrolog- oczywiście jeśli u niego nie byliście jeszcze. Moja Mała do 6 miesiąca po prostu nie mogła leżeć płasko. Jak nie spała to krzyczała że chce n aręce, a podczas snu miała takie straszne torsje że musiałam ją kłaśc na swoim brzuchu. Mam nadzieję że dasz znać co powiedział psycholog i jak sobie dalej radzicie.



gabiuszka
gabiuszka

Zarejestrowana 21.09.2009
Miasto Gdynia
Czytaj pamiętnik
Wysłany 02-04-2010 10:37:11

Do psychologa najpierw idę ja pod koniec miesiąca, potem dopiero mała, slyszałam jednak, że podczas tych wizyt psychologowie za wszelką cenę starają sie udopwodnic, że to wina złego wychowywania dziecka, wiec mam stresa.A z tym refluksem-kiedys lekarz cos wspominał, ze podejrzewa, ale nasnigdzie nie wysłał, moze na własną rękę się umówimy i pójdziemy sprawdzić.

MartaP
MartaP

Zarejestrowana 20.12.2008
Miasto Białystok/Warszawa
Czytaj pamiętnik
Wysłany 02-04-2010 12:40:49

Powiem Ci z własnego doświadczenia że moja mała dopóki ja miałam depresję ( ok 10 miesięcy) była bardzo nerwowa ale to tylko dlatego że ja na nią tak działałam. teraz jak się uspokoiłam to Mała też jest spokojniejsza, ja dowiedziałam się że moje dziecko jest radosne potrafi się cieszyć na mój widok a wcześniej reagowała płaczem bo ja byłam w wielki stresie co się na nią przenosiło. Inni z otoczenia mówili mi że ma cudowne dziecko które jest spokojne a przy mnie stawała się rozhisteryzowanym dzieciakiem. Tak więc to nie jest do końca nieprawda z tym wychowaniem, ale nie przejmuj się każdy człowiek ma swoje gorsze i złe dni i to się udziela dziecku. Może przyjrzyj się swoim relacjom z Małą, a psycholog nie będzie Ci potrzebny. A może z wychowaniem jest ok a to kwestia czegoś innego. Ale fakt faktem moja Dzidzia ma twardy charakter i pokazuje że chce rządzić w domu Często są spory między nami ale próbuję być konsekwentna



gabiuszka
gabiuszka

Zarejestrowana 21.09.2009
Miasto Gdynia
Czytaj pamiętnik
Wysłany 06-04-2010 23:05:42

Podoba mi się ostatnie zdanie- próbuję być konsekwentna Ja tez próbuję, ale wiadomo jak to jest - mama zakochana po uszy Moja mała o dziwo, jak jest ze mną jest aniołem, tylko tuli, całuje i się bawi, dopiero jak grono się powiększa, to reaguje nerwami czasem i pilnuje, żebym ja i tak uwage skupiała na niej ;)Depresji nie mam na szczęście, ale faktycznie bywam nerwowa przez ten brak snu i wiem, ze choćbym nie wiem jak udawała, dziecko to wyczuje- te wszystkie moje odliczania do 10, albo i 20 w ramach uspakajania się, albo mówienie przez zeby. No narazie pozostało mi grzecznie pójść do tego lekarza i się wyspowiadać, chociaż ostatnio odnosze wrazenie, że już się cos tam poprawia i nawet jedną noc spalismy od 20 do 4 berz przerwy, co w tym przypadku jest nielada sukcesem ;D

agataz102
agataz102

Zarejestrowana 30.09.2009
Miasto Zaleszany
Czytaj pamiętnik
Wysłany 18-10-2010 18:43:54

A może ma robaki?
A może je za dużo słodkiego?
JA w sumie też przez to przechodzą, a mała ma już 23 miesiące.
W nocy jęczy, ma zamknięte oczy, piszczy, coś mówi przez sen.
Myślałam też że to odreagowanie dnia.
MOże tak też dziecko przechodzi..



Aktualne konkursy
Ostatnio na forum
· Czekamy na wasze opinie !!! - 14-04-2011 08:10:39
· Konkursy z udziałem naszych pociech - 11.02.2012 11:57:59
· Stara ekipa - Pogaduchy - 10.02.2012 20:22:20
· Plesniawka :( - 04.02.2012 01:54:48
· łóżeczko turystyczna - jakie polecacie - 31.01.2012 19:07:26
· Jaki wózek wielofunkcyjny? - 31.01.2012 19:01:58
· w czwartek - 31.01.2012 08:45:25
· Za dwa dni kolejne usg - 30.01.2012 22:06:27
· schiza przed porodem :) - 25.01.2012 14:02:43