U mnie moja siostra się przebrała. Jak ją Kuba zobaczył, to się pierw popłakał, a później ukrywał, ale z ciekawością kukał, kto to jest i czy jeszcze tam stoi Ale za nic w świecie nie chciał z kolan zejść. Był taki sztywny, hehe
Za Mikołaja przebrał się brat męża. Jaś na początku się go bał, ale gdy tylko zobaczył prezenty to potrafił wejść na kolana Świętemu Mikołajowi. Nie rozpoznał swojego wujka.