Według mnie źle zrozumiałas słowo "odczekac" nie chodzi tutaj o głodzenie dziecka, lecz o odczekanie troszke z podaniem dziecku pokarmu łyzeczką. To że dziecko nic nie chce gryźć może byc spowodowane tym że:
- ida ząbki i bala mała dziąsełka,
- podawane przez Ciebie smakołyki sa złe w smaku, lub zbyt twarde
Piszesz, ze jak dajesz małej aby sama jadła to ona wywraca miseczkę wraz z zawartością. Mój synek robi dokładnie tak samo, wiec jak daje mu miseczke z łyżeczka i do śrdka daje łyzkę jedzenia - tak aby sie w nim troszke popaplam, a w tym czasie normalnie go karmie - może tp jest jakies wyjscie - spróbuj - moze zaskoczy...
Jak nie chce owoców w całości to utrzyj, zrób sok z owocu (może się przekona i spróbuje w całości)
Pamietaj, że teraz jak znowu bedziesz próbowała z łyzeczka, to niech zupka i inne rzeczy maja taka sama konsystencje jak ta z butelki, a doppiero stopniowo przechodx na jedzenie o wiekszej gramaturze, nie powinnas z papki od razu dawac dziecku miesa, ziemniaka, czy kalafiora do gryzienia, bo tym tylko ją zniechecisz...
No i podstawowa rzecz - nie zapominaj o witaminach...
Daj znac jakie sa efekty nowych prób

Trzymam za was kciuki