mój ledwo rok skonczył i od jakis 2 miesiecy jak wychodze z nim bez wózka od tak koło domu to tez do domu nie chce wracac mówie mu chodz do domu a ten "nie" i "papa" bo spodobał mu sie snieg i zgniatanie go i jak w końcu wymarzne to mówie mu że ide do domu jak bedzie tez chciał wejsc to żeby mnie zawołał i wchodze po schodach i robie papa i ide i spogladam przez szybe czy juz stoi i i po jakis 5 min. stoi pod schodami z kruszona mina tzn. z dolna warga wysunieta i biore go

no ale to pewnie dopiero początki buntu bo u niego bardziej na gadaniu sie kończy

ja na szczescie jestem cierpliwa osoba i uparta wiec może jakoś z synkiem to przeżyjemy i od czego jest internet na ten temat pewnie jest multum rad bo kazda matka przez to przechodzi
[link=http://www.suwaczek.pl/][image noborder]http://www.suwaczek.pl/cache/eaa7346fc6.png[/image][/link]