Dzieci, które mają duży apetyt i jedzą o wiele więcej, niż wymagają tego potrzeby ich organizmu, mogą mieć problemy z nadwagą. Zobacz, jak temu zapobiec.
Niemowlęta na ogół są pulchne, bo niewiele się ruszają. Wałeczki tłuszczu tracą w 9.–10. miesiącu życia, kiedy zaczynają raczkować. Potem szczupleją. Przy prawidłowej diecie w wieku 2–3 lat po dawnych krągłościach pozostanie tylko wydatny brzuszek (jego mięśnie są jeszcze słabe).
Powyżej 90. centyla
Jeśli podejrzewasz, że twoje dziecko je za dużo, idź z nim do lekarza, który je zmierzy, zważy i podobnie jak w przypadku niejadka porówna stosunek masy ciała do wzrostu na siatkach centylowych. Siatki wskażą, czy rozwój malucha przebiega harmonijnie. Według tzw. wąskiej normy masa ciała i wzrost powinny mieścić się między 25. a 75. centylem (a według szerokiej normy – nawet między 10. a 90. centylem). Nie masz powodu do niepokoju, jeśli wymiary dziecka nie wykraczają poza te granice. Dopiero gdy masa ciała znajdzie się powyżej 90. centyla, a wzrost pozostaje na 50. centylu lub niżej, można mówić o nadwadze.
Lepiej tylko przytul
Dzieci karmione piersią rzadko mają problemy z nadwagą. Częściej zdarza się ona u niemowląt, które otrzymują mieszanki mleczne.
Jeśli lekarz stwierdzi nadmiar kilogramów u twojego malucha, postaraj się wydłużyć czas między karmieniami.Sprawdź, czy właściwie przyrządzasz mieszankę, nie dodajesz za dużo proszku – jedzenie staje się wtedy bardziej kaloryczne. Nie dosypuj do mleka cukru ani mąki i nie spiesz się z podawaniem tuczących kleików i kaszek. Nie traktuj też piersi ani butelki jako pocieszyciela. Zamiast tego lepiej dziecko przytul.
Jedenaste nie przekarmiaj
Systematyczne przekarmianie we wczesnym dzieciństwie przez nadgorliwych rodziców prowadzi do otyłości. Organizm małego dziecka łatwo tworzy nowe komórki tłuszczowe potrzebne do zgromadzenia nadmiaru energii, ale potem nie może się już ich pozbyć. Późniejsze odchudzanie z reguły prowadzi tylko do zmniejszenia objętości komórek, ale ich liczba pozostaje taka sama. Gdy tylko w diecie dziecka pojawia się więcej energii, komórki tłuszczowe od razu się powiększają.
Łyżeczka za mamusię
Jeśli niemowlę zaczyna bawić się smoczkiem, wypija małe łyki, oznacza to , że jest już syte, chce zaspokoić potrzebę bliskości, je dla przyjemności, a nie z głodu. Jeśli starsze dziecko prosi o ciastko lub przekąskę, twierdząc, że chce mu się jeść, a zostawia obiad na talerzu – też nie chodzi o zaspokojenie apetytu. Nie namawiaj malucha na kolejną łyżeczkę kaszki, której już nie chce. Jeśli dziecko odwraca główkę, odpycha twoją rękę, zaciska usta, to znaczy, że nie jest już głodne (czasem zachowuje się tak, gdy jest karmione zbyt szybko). Nie zmuszaj go do jedzenia dużych porcji. Lepiej raz czy dwa pozwolić nie zjeść posiłku czy zostawić trochę jedzenia na talerzu, niż przełamywać naturalną u dzieci regulację, która jest zależna od uczucia głodu i sytości. Wmuszanie może powodować, że pora posiłków zacznie się dziecku źle kojarzyć.
Więcej ruchu
Nadwaga może dawać się we znaki już w pierwszym roku życia. Otyłe niemowlęta później się podnoszą, siadają, raczkują, później również zaczynają chodzić. Jako kilkulatki wolniej biegają, a podstawowe czynności życiowe sprawiają im więcej problemów niż dzieciom szczupłym. Trudniej im się na przykład nauczyć jazdy na rowerku, męczy je dłuższy spacer. A w ich interesie jest, by dużo się ruszały i były sprawne. Ruch znakomicie wpływa na sylwetkę dziecka, które od momentu, gdy zacznie chodzić, spala więcej kalorii. Zamiast wozić w wózku półtorarocznego malucha, pozwól mu więcej chodzić, biegać po trawie, a dwulatkowi zjeżdżać z niskich zjeżdżalni i pokonywać proste tory przeszkód.
To musisz wiedzieć
Jeśli dziecko ma problemy z nadwagą, zadbaj o to, co je, w jaki sposób oraz w jakich ilościach. Oto główne zasady.
1. Podawaj posiłki 5-6 razy dziennie, przerwy między nimi nie powinny być zbyt długie.
2. Dziel je na małe porcje, dziecko powinno zaspokajać głód, a nie najadać się do syta.
3. Pilnuj, by maluch nie podjadał między posiłkami, dostarcza w ten sposób organizmowi niepotrzebne kalorie.
4. Ogranicz produkty zawierające cukier i tłuszcz Unikaj gęstych sosów, śmietany, majonezu, tłustego mięsa. Zamiast potraw smażonych podawaj duszone, pieczone, gotowane. Zachęć dziecko do jedzenia warzyw i owoców, picia wody lub niesłodzonych soków.
Z otyłością najlepiej zmierzyć się od razu, bo na kolejnym etapie rozwoju dziecka mogą pojawiać się inne jej konsekwencje, np.
w postaci odczuć malucha lub wyśmiewania go przez rówieśników.
Idź jak najszybciej do lekarza, kiedy zauważysz, że dziecko:
- gwałtownie przybiera na wadze;
- je bez umiaru;
- jest smutne i przygnębione;
- ma coraz większy apetyt na cukierki i tuczące przekąski,
Nie czekaj, aż maluch wyrośnie z nadmiaru kilogramów, to może mu zająć wiele lat. Dziecko z nadwagą jest bardziej podatne na infekcje dróg oddechowych, może mieć problemy ze stawami i wysokim ciśnieniem. Im wcześniej temu zaradzisz, tym lepiej.
Powodem otyłości czasem nie są złe nawyki żywieniowe rodziny, tylko stres. Wtedy potrzebna jest nie tylko pomoc lekarza, ale też psychologa.
Dzieci mogą „zajadać” słodyczami lub tuczącymi przekąskami złe emocje. Smakołyki dobrze się im kojarzą, np. z miłym, rodzinnym okresem świątecznym. Maluchy mogą osładzać problemy, z którymi nie radzą sobie w przedszkolu lub w domu, np. gdy nie najlepiej układa się między rodzicami. „Zaleczone” jedzeniem smutek i zagubienie mijają, ale pozostaje nadmiar kilogramów, który może wpływać na samoocenę dziecka i jego poczucie wartości.