Z racji tego że po urodzeniu dziecka zostałam z nim w domu postanowiłam sama przyżądzać mu jedzeni jak tylko rozszerzylismy nasza dietę i oprucz cycusia wprowadzilismy obiadki, przynajmniej wiem co mu podawałam aa Kuba z chęcią to jadł w przeciwieństwie do gotowych słoiczków którymi pluł i nawet po niewielkim doprawieniu nie chciał jeśc, a żeby nie gotowac codziennie to zawsze gotowałam większa ilosć i potem pasteryzowałam w słoiczkach po przecierze pomidorowym, w ten sposób mielismy zapas na długo, za kazdym razem dodawałam inne składniki zeby dieta była urozmaicona, Kuba doskonale wszystko przyjmował i nie miał na nic uczulenia, dlatego polecam gotowanie własnych posiłków dzieciom oprócz tego że smaczne to jeszcze wiele zostaje nam pieniażków w kieszeni

)