No tak jak obiecała, tak i piszę.
Wydaje się mi ze jest ok. Mały ja lubi - zwłaszcza dokuczać

, nie boi sie jej i nawazniejsze dba o niego. Widze że dziewczynie zalezy, tym bardziej że poczatek na prawde miała ciezki bo mały cały czas chorował
Mam tylko nadzzieję, ze nie zrezygnuje mi przed ustalonym terminem, no ale tutaj zostaje mi juz tylko slepo wierzyć w jej obietnicę :I