bombelino
Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Myślenice
Czytaj pamiętnik
Wysłany 18-06-2009 09:48:46
Zgadzam się - na opiekunkę trzeba trafić. Ja niestety musiałam wrócić do pracy po uropie macierzyńskim i tym zaległym, więc synek miał juz 6 miesięcy, ale i tak serce mi pękało jak przyszło do rozstania. Na szczęscie zostawał z tatusiem, który wówczas miał 3 miesięczną przerwe w pracy, a potem chwilke zajmowała się nim moja mama. Tak więc opiekaunka przyszła do nas od momentu jak mały skończył roczek. Pierwsza po trzech dniach odeszła - to było jakies kompletne nieporozumienie, natomiast teraz jest młoda dziewczyna i jak na razie jest ok. Synek reaguje na nią całkiem fajnie, a na szczęście pietro nizej mieszka moja babcia, która widzi jak sie niania opiekuje moim synkiem, i to własnie dzięki niej tak na prawde wiem, że zostawiając synka z tą opiekunką moge spokojnie iśc do pracy i nie obawiać sie jakoś bardzo szcególnie o jego bezpieczeństwo.
Tak wogóle, to nie moge sobie wyobrazić jak mozna siedzieć z dzieckiem przez cały dzieć, czy choćby nawet pół dnia i nie dać dziecku nic do jedzenia - po prostu skandal, takiej opiekunki to nawet za darmo bym nie chciała do mojego dziecka
Nie czepiajcie sie błędów
Pomóżmy:
http://www.serceantosia.pl/
http://www.dlaigorka.pl/