merka
Zarejestrowana 30.01.2011
Miasto Kruszewnia
Czytaj pamiętnik
Wysłany 08-02-2011 19:49:49
ja mam dość duże doświadczeni migdałkowe.
Pierwszy straciłam w wieku osmiu lat pamiętam do dziś ból krew istna rzeźnia,
dwa pozostałe dałam usunąć w wieku 24 lat, tu już inna bajka świetne znieczulenie zero bólu w trakce zabiegu, potem bolało ok tygodna ale dało się przeżyć.
Paradoksalnie pierwszy zabieg był prywatnie, drugi na fundusz.
Koniec z anginami sianiem na organizm.
W tej chwili moja 6-letnia córka po anginie i zapaleniu ucha ma migdałki w kiepskim stanie, jednak laryngolog polecił wstrzymać się z planowaniem zabiegu.
Dostała syrop immunotrofinę oraz spray do nosa immuwash. Mają one na celu obkurczenie migdałków, już jest poprawa, może da się uniknąc usunięcia.