Między moimi dziećmi jest różnica 4 lat (dokładnie, bo Daria przyszła na świat w dniu 4-tych urodzin Rafałka)

Od początku starałam się poświęcać maksymalnie dużo czasu synkowi, by nie czuł się odrzucony. Ale że mała często spała, i usypiała przy piersi, musiał się zajmować sam sobą i czekać, aż wyjdę z pokoju. Nie było łatwo, nawet powiedział "Ja to chyba jestem niepotrzebny w tej rodzince" (poryczałam się wtedy jak bóbr), ale teraz, jak Daria jest większa, potrafią się już razem pobawić. Ale zdarza się, że synek robi małej na złość, z zazdrości. Ale liczę, że i to z czasem minie...