
założyłam mu zeszycik gdzie zapisuje takie "śmieszne przygody z zycia tomusia"

Mój synuś mówi kłopot na kompot albo jeszcze takie ze śmieszniejszych na łośia mówi głoś i w żaden sposób nie chce mówić tych wyrazów poprawnie
A na biustonosz mówi cyce 
Np u nas synek na kiełbasę mówi zuzu- to najnowsze słowo
