hej :
Ja rodziłam w Redłowie i oceniam je na 3.
Poród przeszłam ok tylko dlatego że polożna była z rodziny , po porodzie natomiast musiałam radzić sobie sama.Położne nie pomagały , kazały radzić sobie same a przecież nie każda Mama jest alfą i omega prawda?
No i obiadki bleee
Ja rodzilam w szpitalu Wojewodzkim w Gdansku , poczatkowo nie bralam tego szpitala pod uwage ale pod koniec ciazy zadecydowalam ze jednak tam chce rodzic. Wybralam najlepiej jak moglam, polozna super lekarze tez i w dodatku (co na poczatku mi sie nie podobalo) nie mozna wchodzic do sali gdzie leza mamy z dziecmi, tylko jest pokoj do odwiedzin i dzieci sa za szyba. Podoba mi sie to poniewaz wiadomo tatusiowie po pepkowym... a dzieci nie wdychaja tego
Ja ródziłam również w szpitalau wojewódzkim,oprócz jednej pielęgniarki i ordynatora szpital super,jednak ze względu moim zdaniem na "chamowatego " ordynatora drugi poród odbędzie się na klinicznej
Ja rodziłam w lutym 2009r w Wojewódzkim. Powiem tak: izba przyjęć - nie tak źle ale dobrze też nie. Przyjeżdżałam kilka razy zanim mnie przyjęli więc kilku lekarzy i położnych poznałam. Porodówka zależy na kogo się trafi, początek porodu od 23-5 rano masakra, właściwie tylko ja rodziłam więc głucho, cicho i rzadko kto przychodził do mnie. Dobrze że byłam z mężem, no co jakiś czas przychodziły studentki czy stażystki (nie wiem do końca, bardzo młodziutkie dziewczyny chyba ze szkoły położniczej). Poród przerwali -akcja porodowa stanęła, potem dobę leżałam na patologii. Tam całkiem fajnie. Ogólnie ordynator super facet, dużo stażystów i kilkoro fajnych młodych lekarzy. Porodówka etap II świetna kadra mi się trafiła. Położna chyba P. Zosia i super dwie dziewczyny, kilku lekarzy się przewinęło włącznie z ordynatorem. I znów trafiła mi się młoda lekarka P. Sylwia -też fajna babeczka. Poród szybki z pomocą oksytocyny. Oddział położniczy: czysty, położne lepsze i gorsze. Lekarze już mi znani z porodówki i patologii(ginekolodzy) - obchód 2 razy dziennie i nie tylko gadają ale także badają bynajmniej oglądają . Sale zazwyczaj dwuosobowe. Odwiedziny: matka może wyjść do pomieszczenia odwiedzin, dzieciątko za szybką. Może i dobrze brak kontaktu z zarazkami. Co do pediatrów, ciężko powiedzieć jedna z lekarek mi podpadła Ale ogólnie kilka innych lekarek bardzo konkretnych.
Ogólna ocena szpitala na 4
ZZO właściwie niedostępne, brak anestezjologów
3 sale porodowe w tym 1 z wanną
worki sako, drabinki, piłki dostępne
po porodzie leży się w korytarzu przy porodówce obok położnych
nic nie płaciłam
I to chyba tyle
Ja rodziłam w Redłowie i było bardzo fajnie, położne super miłe, te na sali porodowej i te na poporodowej również, przychodziły co jakiś czas pytać czy mogą w czymś pomóc, czy coś podpowiedzieć, bo się nudziły i nie miały co robić, byłam mile zaskoczona ich postawą tylko jedna była taka wredniawa, ale dało się przeżyć
ja rodziłam w 2008 na Zaspie
miałam cc ze względu na dużą wagę synka, zagrożenie zamartwicą i konflikt krwi
8 godzin po cc pierwszy raz wstalam, szybko dochodzilam do siebie
opieka ok, dziecko od poczatku przy mamie
wypisali mnie na 4 dobe
bardzo polecam, teraz juz nie mieszkam w Trojmiescie, ale ten szpital bardzo dobrze wspominam