bombelino
bombelino

Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Myślenice
Czytaj pamiętnik
Wysłany 19-06-2009 11:15:13

U nas przoduja trzu szpitale: Siemieradzki, Ujastek i Kopernika. Ja rodziłam na kopernika, nie było tak źle, ale chętnie usłysze opinie o innych krakowskich placówkach

Nie czepiajcie sie błędów

Pomóżmy:
http://www.serceantosia.pl/
http://www.dlaigorka.pl/

ancora
ancora

Zarejestrowana 12.08.2009
Miasto kraków
Czytaj pamiętnik
Wysłany 12-08-2009 19:00:46

czy ktoś coś wie o Rydygierze w Krakowie

asiachmielewska
asiachmielewska

Zarejestrowana 12.08.2009
Miasto Węgrzce
Czytaj pamiętnik
Wysłany 17-08-2009 08:56:33

Ja tez rodziłam na kopernikaporód wspominam bardzo dobrze, napradwe gorzej to sobie wyobrazałamo rydgiera niestety nic nie słyszalam.....ale na kopernika maja naprawde dobrą opiekę i najlepszy sprzęt)także polecam

Uśmiechnij się bo...życie jest piękne))

bombelino
bombelino

Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Myślenice
Czytaj pamiętnik
Wysłany 25-09-2009 14:20:23

Ja tez rodziłam na kopernikaporód wspominam bardzo dobrze, napradwe gorzej to sobie wyobrazałamo rydgiera niestety nic nie słyszalam.....ale na kopernika maja naprawde dobrą opiekę i najlepszy sprzęt)także polecam

Wiec nic sie nie zmieniło od czasu jak ja rodziłam

Nie czepiajcie sie błędów

Pomóżmy:
http://www.serceantosia.pl/
http://www.dlaigorka.pl/

mamamia23
mamamia23

Zarejestrowana 20.11.2009
Miasto Kraków/Sosnowiec
Czytaj pamiętnik
Wysłany 21-11-2009 14:28:14

Czy któraś z was rodziła na Ujastku??? Ja mam termin na grudzień i chyba właśnie tam będę rodzić

bombelino
bombelino

Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Myślenice
Czytaj pamiętnik
Wysłany 23-11-2009 10:25:21

No niestety, ale jak juz urodzisz, to napisz cos o szpitalu. Z miła checią poczytam opinie o innym szpitalu w Krakowie

Nie czepiajcie sie błędów

Pomóżmy:
http://www.serceantosia.pl/
http://www.dlaigorka.pl/

mamamia23
mamamia23

Zarejestrowana 20.11.2009
Miasto Kraków/Sosnowiec
Czytaj pamiętnik
Wysłany 25-11-2009 12:10:02

Jeszcze nie urodziłam, heh Szpital dośc nowoczesny, sale odnowione, duży telewizor- Przynajmniej jak leżałam jeszcze w czasie ciąży na oddziale patologii ciąży. Miła atmosfera, stała opieka położnych i pielęgniarek. Mam nadzieje, że równie miło bedzie tam rodzić... Wszystko opisze jak już będe po

bombelino
bombelino

Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Myślenice
Czytaj pamiętnik
Wysłany 25-11-2009 12:34:19

to czekam z niecierpliwościa na recenzję

Nie czepiajcie sie błędów

Pomóżmy:
http://www.serceantosia.pl/
http://www.dlaigorka.pl/

MagdaPK
MagdaPK

Zarejestrowana 30.01.2010
Miasto Kraków
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-01-2010 13:56:46

Rodziałam na Ujastku w 2008, a w Siemiradzkim w 1999roku.
Odnosnie siemiradzkiego. Był to czas, kiedy szpitak był na topie z powodu serialu dokumentalnego " Cud narodzin" (czy jakos tak). Grubo przesadzony. Wiele do życzenia pozostawiał fakt opieki nad kobietą po porodzie jak i nad dzieckiem. Za poród rodzinny zapłaciłam 500 zł. Poród trwał 25 godzin i skończył się cięciem cesarskim (wzdłuż brzucha, od pępka w dół, w tamtym czasie to był ostatnio szpitali, który stosował tego typu cięcie). Rozumię jednak, że przez dzisięć lat wiele mogło się tam zmienić.
Odnośnie Ujastka. Przy drugiej ciąży szukałam lekarza prowadzącego, ktory odbierze ciążę. Nagle odrazu wiadomo było, że będzie cesarka i daleczego (powiem tak, przy pierwszej ciąży równie szybko powinno zostać to zdiagnozowane). Znalazłam lekarza z Ujstaka. Zdecydowałam się na poród tam. Leżałam w sali dwuosobowej z telewizorem. Ogólnie, jak na Polskie warunki, ok. Materac na łóżku zapadał się prawie do podłogi, co utrudniało mi siadanie po cesarce. Pielęgniarki jak to pielęgniarki, takie sobie. Lekarze również (mam wrażenie że teraz oni lecą na renomie). Jedyną osobą na której się tam zawiodłam była rehabilitantka, która przyszła na drugi dzień na tzw. uruchomienie, czyli miała pomóc wstać z łóżka. Kiedy się podnosiłam przeszył mnie silny ból. Łzy popłynęły mi z oczu, a Pani stwierdziła, że przesadzam i mam natychmiast wstać. Wstałam, ale efektem tego była przepuklina w bliżnie po cesarce (mówiąc ogólnie, otworzyła mi się rana w środku). W takim też stanie wypuszczono mnie ze szpitala, stwierdzając, że wszystko jest ok. Po tygodniu odtsałam wysokiej gorączki i okazalo się iż doszło do zakażenia wewnątrz. Ból niesmowity. Uczucie jakby szkło w środku haratało mięśnie.
Co do zakazenia, nie chcę obwiniać szpital. Różnie to sobie tłumaczę. Ale co do ponowanego otwarcia się rany. wina bezsprona.

Pamiętajcie dziewczyny, te które zgłaszają się do porodu, to wasze cialo i to wy czujecie czy jest coś nie tak. Nie dajcie sobie wmawiać bzdur, ja chciałam być grzeczna i miał i skończyło się to nie miało dla mnie
Pozdrawiam

MagdaPK
MagdaPK

Zarejestrowana 30.01.2010
Miasto Kraków
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-01-2010 14:03:14

chcialam jeszcze dodać, że na Ujastku jest łazienka z ubikacja i prysznicem w pokoju.

Ps. Przepraszam za błędy literowe w poprzednim poście


Aktualne konkursy
Ostatnio na forum
· Czekamy na wasze opinie !!! - 14-04-2011 08:10:39
· Zapraszam do konkursu "Brudne dziec... - 22.05.2012 19:01:08
· Cześc :) - 22.05.2012 09:54:02
· jak zachęcić pierwszoklasitę do czytania... - 21.05.2012 19:01:47
· Dziecko a stomatolog - 21.05.2012 18:54:58
· Dziennik snów. - 21.05.2012 16:46:50
· Wróżby obrączką - 21.05.2012 16:46:04
· Bajki wychowawcze dla dzieci! - 21.05.2012 16:44:29
· Dzień Dziecka Wrocław - 21.05.2012 16:43:25