alexbluessy
alexbluessy

Zarejestrowana 21.07.2009
Miasto Wrocław
Czytaj pamiętnik
Wysłany 22-07-2010 18:57:43

Jak Wasi mężowie - jeśli w ogóle - zmienili się po urodzeniu Wasezgo dziecka?
Mój slubny - mam czasem wrażenie, że ma do mnie pretencje że źle wychowuję nasze dziecko. Że nie powinnam za dużo nosić jej na rękach, bo się przyzwyczai, że wydaje mu się że mała już jest rozpieszczona. Przecież 4 miesięcznego dziecka nie da się rozpieścić. Poza tym dzisiaj usłyszałam, że jak mała zjadła cały słoiczek jabłuszka to powinnam odłożyć łyżeczkę skoro ma być 100ml, a w słoiczku jest 125ml. Czy to ma sens?
Przecież dziecko trzeba przytulać, a apetyt jest kwestioą indywidualną. Przecież nie będę dziecka głodzić, a mąż boi się że mała będzie otyła. Pediatra mówi, ze dopóki niunia jest na piersi to nie ma się czego bać, a mąż mi wmawia się mu nic takiegop nie mówiłam.
A co seksem? chciało wam się po porodzie?




mamuska
mamuska

Zarejestrowana 19.11.2009
Miasto oxford
Czytaj pamiętnik
Wysłany 23-07-2010 13:09:01

My mamy dwie cory starsza ma 7,5 roku mlodsza 20 miesiecy.Od pierwszych dni zycia angazowalam meza w opieke dziewczyn,ja jako mama kobieta wiadomo co do karmienia mialam wieksze doswiadczenie niz on,ale uczyl sie wszystkiego chetnie,nigdy nie podwazyl mojego zdania,to on zawsze mnie sie pytal czy robi dana rzecz dobrze ,jest mistrzem w organizowaniu zabaw z dziewczynami,czasem az od smiechu sie zanosza,jak wrocilam do pracy zawsze karmil mloda tak jak ja kazalam zreszta ona juz wszystko wiedzial co i jak bo od malego ja karmil kapal chodzil na spacery.Cory byly duze jak sie urodzily ,pozniej byly niezlymi pulpetami i nigdy nie powiedzial ,ze zle je karmie ,zreszta po pierwszej corce juz wiedzial,ze dziecko na poczatku to taka mala serdelka ,a pozniej wyrasta z tluszczyku i faldek ,a mialy ich mnustwo,tak wiec jak mloda na pol roku wazyla 8,5kg. nigdy nic nie mowil ze jest za gruba ,starsza cora tez tyle wazyla ,a obecnie jest wysoka 130cm prawie osmiolatka z waga 26kg. mlodsza ma 20 miesiecy wazy 13kg. 90cm, a seks ,zawsze byl dla nas wazny,wiadomo dwojka dzieci praca dom czesto zmeczenie i brak czasu ale,najdluzej wytrzymujemy tydzien bez bara bara.

aniaw301
aniaw301

Zarejestrowana 26.05.2009
Miasto Suwałki
Czytaj pamiętnik
Wysłany 23-07-2010 15:33:04

Mój stwierdził, że dziecko popsuło wszystko między nami i po prostu 3 tygodnie temu odszedł od nas


Sayen
Sayen

Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Żyrardów
Czytaj pamiętnik
Wysłany 26-07-2010 01:04:02

Mój co do wychowywania maluszka zdał się na mnie to ja go wszystkiego uczyłam co jak robić jak i ile podawać itp
Mój mężuś twierdził że jestem bardziej obeznana i jak czegoś nie wiedział to mnie prosił o porade. Od samego początku był zaangażowany w wychowanie naszego szkraba w końcu oboje go chcieliśmy
Co do sexu to u nas różnie bywa już nie jest tak jak kiedyś choć by dlatego że mamy 1 pokoik :/ no i ostatnio mąż często jest zmęczony przez pracę często chcieli byśmy ale sił brak
Nie raz też słyszę od mężusia że już nie jest tak jak dawniej że mam dla niego mniej czas itp ale ja mu mówię kochanie jeszcze trochę malec pójdzie do szkoły i znów będziemy mogli szaleć




kukunari
kukunari

Zarejestrowana 10.08.2009
Miasto Wałcz/Dublin/Fuerteventur
Czytaj pamiętnik
Wysłany 01-08-2010 23:31:50

W naszym przypadku bylo zupelnie na odwrot...
Z mojego partnera z wczesniej postrzelonego chlopaka zrobil sie odpowiedzialny, kochajacy rodzine tatus, ktory oddalby za nas zycie....
Caly czas nam powtarza jak nas kocha a do tego chwali mnie, ze swietnie wychowuje nasza corke i jestem swietna mama (co oczywiscie mi pochlebia ogromnie a zarazem cieszy czyniac mnie ogromnie szczesliwa mama i partnerka).
Dzieki temu czuje sie pewna siebie, pewna tego co robie- szczesliwa wychowuje szczesliwe dziecko w szczesliwym domu - wiec czy chciec czegos wiecej??

W twoim przypadku proponuje szczera, spokojna rozmowe z partnerem... dowied sie czego od ciebie oczekuje powiedz czego oczekujesz ty od niego... Smieszne wobec ciebie zarzuty np. rozpieszania , karmienia itp popieraj literatura w ktorej znajdziesz odpowiedzi na nurtujace cie pytania.. byc moze znajdziesz tez takie ktore beda i za i przeciw ale to zawsze mozesz przemilczec ;) badz wybrac przemawiajaca do ciebie opcje. Jesli trzeba pokarz mu czarno na bialym co jest napisane - czesto facetom to wystarczy. I przede wszystkim nie obwiniaj sie o nic... poczucie ze jestes zla matka nie prowadzi do niczego dobrego...
Obserwuj dziecko a bedziesz wiedziala najlepiej czego mu potrzeba niektore dzieci potrzebuja wiecej bliskosci niz inne to kwestia indywidualna. Tak samo jest z karmieniem jedne potrzebuja zjesc wiecej jedne sa niejadkami dziecko jak bedzie mialo dosc to da ci znac w zauwazalny dla wszystkich sposob. Wiec dawaj tyle ile chce zjesc - na marginesie owocow moze jesc tyle ile jej sie podoba przez cale zycie nie tylko niemowlece, bo nie tucza!! wiec jej nie roztyjesz! Nie zaluj dziecku jedzenia ono je tyle ile potrzebuje, zalezne od tego ile spala w ciagu dnia od tego w jakim tempie sie rozwija. Zdrowe jedzenie nie tuczy! jesli nie bedzies pychac na sile!

Ale sie rozpisalam - przepraszam...
Zycze powodzenia!!!

Pozostań dzieckiem, aby cię zawsze mogły kochać twoje dzieci.

[/u


Aktualne konkursy
Ostatnio na forum
· Czekamy na wasze opinie !!! - 14-04-2011 08:10:39
· Konkursy z udziałem naszych pociech - 11.02.2012 11:57:59
· Stara ekipa - Pogaduchy - 10.02.2012 20:22:20
· Plesniawka :( - 04.02.2012 01:54:48
· łóżeczko turystyczna - jakie polecacie - 31.01.2012 19:07:26
· Jaki wózek wielofunkcyjny? - 31.01.2012 19:01:58
· w czwartek - 31.01.2012 08:45:25
· Za dwa dni kolejne usg - 30.01.2012 22:06:27
· schiza przed porodem :) - 25.01.2012 14:02:43