Kiedy po waszym powrocie do domu przyszli pierwsi goście? Długo siedzieli? Zadbali o umycie rąk zanim dotkneli dziecka? Ja osobiście mam odruch że zawze po przyjściu do domu myję ręce, niestety moi teściowe nie bardzo. I chyba będę musiała męża uczulić żeby ich uprzedził, że do dziecka tylko po umyciu rąk. Zwłaszcza że mała nie będzie po szczepieniach wszystkich. Jak to u was wyglądało? Ja bym chciała przynajmniej 1-2 tyg odczekać, ale obawiam się, że nie wyjdzie...
U mnie na szczęście mąż jest bardzo przewrażliwiony na punkcie mycia rąk więc z góry swoim rodzicom nakazał mycie rąk bo chyba mają podobie do Twoich a odwiedzili nas chyba dwa tygodnie po urodzeniu Małej a później w święta. Ogólnie ja długo nie chciałam żadnych odwiedzin więc jakoś nikt do nas nie walił drzwiami i oknami;)
u nas rodzice byli w dzień wyjścia ze szpitala a ogólnie wizyty zaczęły się gdzieś ok po 2 tyg i było super
o higienę każdy zadbał <aż byłam w szoku> ;)
ale jeżeli chodzi o mycie rąk nie jesteśmy przesadni tzn nie myję rąk przed każym wzięciem małej na ręce ;)
to u mnie najszybciej bedą teściowie i szwagierka ze szwagrem no i mój brat który znami mieszka do moich rodziców chciałabym pojechać na wielkanoc bo trochę daleko...
a co do mysia rąk, ja też nie zamierzam myć ich przed kazdym wzięciem małej na ręce, ale uważam, że jak ktoś z dworu przychodzi to czy do dzicka czy nie trzeba umyć...
Bez przesady z tym myciem rąk. Całkowicie zgadzam sie z moją przedmówczynią.Im mniej sterylności tym lepiej dla dziecka Jak najmniej srodków chemicznych czyszczących piorących o mocnych zapachach!!!Perfumy dezodoranty odświeżacze powietrza są bleee i bardzo uczulaja. wszystko z głowa i rozwagą.
U mnie nie przypominam sobie by ktoś mył ręce.A u teściów byliśmy jak miała może ze dwa tygodnie i z całą pewnością dziadkowie rąk nie myli,a mieszkają na wsi więc możecie sobie wyobrazić.....
no niby tak... ale jak pomyślę, że małe dziecko jest takie bezbronne, a zarazków tyle dookoła... '
I żeby tylko teściowej nie przyszło do głowy od razu zaznajamiać młodej z ich psem, który groźny nie jest, ale psychiczny trochę jest...
alexa spokojnie bez paniki
my mamy króliczka Maja jak go teraz widzi to trzęśiawki dostaje ze szczęscia oczywiście daję jej do głaskania zdarzyło mi się że kilka razy umyłam jej ręce a teraz już nie stwierdziłam że musi się przyzwyczaić nie długo zacznie raczkować potem chodzić nie będę w stanie za każdym razem latać za nimi aby Maja rączki myła