wróciłam niedawno do pracy.na poczatku jest żal ,smutek,że to szybko mineło,ale wszystko sie miesza z radoscią że można robić coś innego niż pieluchy papki i tym podobne.bałam się okropnie że mały nie zaakceptuje pani lub nie będzie chciał spać,to był tylko mój strach.ma swoja poduszeczkę z którą idzie do żłobka,śpi ,je wszystko z przytulanka.czasami strach ma duże oczy alę kazde dziecko jest inne.czasami płaczę z rana że nie będę go widzieć do wieczora,ale pocieszam się tym że z innymi dziecmi jest mu lepiej.mam nadzieję że tak będzie cały czas.
kasia !!dziekuje ze tak miłe słowa na temat podejścia do żłobka ..moze faktycznie starch ma wielkie oczy przeciez żłobek to nie koniec świata

mam nadzieje że moja mała zniesie go dobrze tak samo jak twój mały

)pozdrawiam