Na szczęście nie mam bólu gardła, gorączki też nie - odpukać. Tylko ten katar i jakaś taka połamana lekko się czuję, oczy pobolewają. No i karmię śpiersią rzecz jasna. Jeszcze w szpitalu jakiś kaszel mnie dopadł, minął po kilku dniach - piłam Stodal. małej wtedy nci nie było, może - OBY - teraz, po 2.5 m-ca też jej nic nie będzie...

A co do karmienia to JAK NAJBARDZIEJ,nawet jak jest wysoka gorączka(miałam tak w lutym ,kiedy córcia miała kilka tygodni) gorączka ponad 39 i karmiłam ,tak kazał pediatra.Nic nie złapała wówczas,więc mam nadzieję ,że teraz też będzie dobrze
.Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę w tą paskudną pogodę





Wspaniałe kobiety z nich
