moje dzieci miały bardzo krótko smoczki...
Syn miał niecałe 5 miesięcy jak odstawił całkiem, a tak a propos to on go w ogóle nie chciał, tylko ja nadgorliwa mama wpychałam mu go do buzi, aby się uspokoił, gdy kwilił...a on potrzebował tylko jeść i ssać, ale pierś mamy..
Natomiast moja córcia- trochę więcej czasu zajęło jej oddanie smoczka-bo prawie 6 miesięcy miała jak jej zabrałam..ale było szybko i bez zbędnego płaczu...dziś jest a jutro już go nie ma