Tak pieniądze sa wazne bo bez nich zyc niestety nie mozna
Mój mąż jak byłam w ciązy równiez wyręczał mnie we wszystkim w czym tylko mógł. Podobnie jak mąż etitwil, mój wychodzi z domu o 6 i czesto wraca o 22. Z tym tylko, że to jest jego praca, a nie dodatkowe miejsce pracy.
Natomiast co mnie najbardziej wku...
To fakt, że jak juz przyjdzie wczesniej (nie chodzi mi o pierwszy wolny dzień, ale którys z kolei), i prosze go aby na chwile zajoł sie dzieckiem, bo chciałam sprzatnąć, ugotować cy tp. to on komentarz " znowu, ile ci to zajmie, spiesze się itp" Nie wspomne już, że jak kiedyś jadąc na delegacje musiałam kupić sobie jakis ciuch (bo nie miałam nic eleganckiego po ciązy) i pojechałam na zakupy, to w ciagu 1,5 godz. dzwonił min. 4 razy i pytał kiedy będę.
No chyba lekka przesada.
Dodam tylko, że ja równiez pracuję w godz. 7-15, a często jest tak, ze wstaje rano z męzem, a jak on juz siedzi przwed TV wieczorem,to ja jeszcze biegam...