witam jak w temacie chcialam zapytac co uwazacie o rozkach? tzn czy malutkie dzieci noworodki i niemowlaki powinno sie zawijac w rozek - tak by mialy wyprosotwane nozki i raczki i za kazdym razem albo prawie za kazdym jak sie bierze je na rece powinno byc w rozku usztywnionym?
czy od tedo ze sie go bierze na rece bez rozka dziecku moze sie skrzywic kregoslup?
ja używałam rożka bo się bałam brać mała na ręce ze mogę jej coś zrobić a w rożku było jakoś mi wygodniej i bez żadnych obaw ja brałam a muszę powiedzieć ze i używałam tetrowych pieluch zamiast pampersów.
No ja też używałam rożka, zarówno z Kubą jak i Weroniką. Ale w sumie nigdy nie zastanawiałam nad tym głębiej. Niby dziecko powinno mieć podkurczone nóżki, ale ja tam za bardzo nie zwracałam uwagi
ja w sumie też się nigdy aż tak bardzo nie zastanawiałam ale nosiłam Inkę troszkę w rożku póki z niego nie wyrosła ;) ale ogólnie starałam się jak najmniej nosić żeby się nie przyzwyczaiła ;P bo potem ciężko bo cały czas na ręce chce
przecież to nie chodzi o owinięcie na sztywno, tylko o to zeby maluszek miał milutko i cieplutko, lubi się w coś wtulać, więc kocyk albo rożk, a wiadomo rożek wygodniejszy. Tylko bez tej kokosowej wkładki.
no Marcysia coś pewnie w tym jest że jak się tak otuli to i cieplej i milej no i przede wszystkim wygodniej przy najmniej na początek ale w sumie jak się przytuli do cyca tak to też jest pewnie mu cudownie ;)