Ech... No wlasnie. Wyprawka juz wlasciwie gotowa. czekam jeszcze na ostatnie przesyłki zllegro. za kilka dni rozstawimy łóżeczko i pójdziemy obciąć kotu pazury.
Lekarz mi dzis powiedzial ze mam male rozwarcie,ale ze na tym etapie to normalnei ze szyjka ladnie trzyma wiec nie musze jeszcze panikowac i szykowca sie na juz do szpitala - na wszelki wypadek jednak torbe podpakwcalam. choc zadnych skurczy nie czuje na razie (i oby jeszcze troche nie) to wole byc gotowa.
Jak nam pogoda pozwoli pojedziemy dzis z mezem obczaic trase do szpitala... Oj to juz niedlugo i ciesze sie i boje sie...