Po części rozumiem ją gdyż bała się stać się niewidomą,więc wolała usunąć ciążę.Ale teraz nie rozumiem kobiety która urodziła dzieciątko i chodzi sądzi się że nie chciała urodzić.Boże jak tak można biedne dziecko...Kiedyś dowie się że mamusia rozpowiadała na cały świat że nie chciała go urodzić.
Jak można urodzić,tulić i myśleć - nie powinieneś się urodzić..
Fakt, kobieta stanęła przed wielkim dylematem. Środki anty ją zawiodły, ale mogła również wiedząc o swojej sytuacji poddać się podwiązania jajowodów.
Ja jej nie osądzam, nie potępiam, ale stwierdzę, że nigdy bym nie wiedziała jak bym się zachowała będąc na jej miejscu.
Podobną sytuację można ujrzeć u malutkiej Róży i jej matki. Kobieta została postawiona przed faktem dokonanym, gdy podczas porodu ją wysterylizowali. I niestety to państwo dokonało wyboru za nią.