No wiesz gdyby u nas więcej ginekologów było to może bym poszła.A tak u nas tylko ta babka wspomniana i jeszcze starszy od niej taki malutki chłopek..A gdzie miałam szukać innego,najbliższy jest 11 km i to nie wiem czy dobry.A tak przepisałam się do Warszawy i wiedziałam że będę pod b.dobrą opieką.
A co Wam jeszcze powiem,bo czytałam tu o tabletkach anty,no więc ta pani gin.normalnie prawie rzuciła się na moją ciotkę 30-to letnią jak ta chciała by przepisała jej tabletki.Bo ona niby taka pobożna jest i nie uznaje antykoncepcji, i pytała ciotkę czemu naturalnych metod nie chce stosować a ta ściemniła że nie umie wyznaczyć tych dni płodnych i wogóle nie zna się na tym.Na co pani gin.powiedziała że ona ją nauczy

Więc ciotka poszła do tego pana gin.i on bez problemu jej wypisał