Ja to i nie będąc w ciąży byłam wybuchowa i obrażalska

Ale dlatego że hormony tarczycy mam nie taki poziom jak trzeba i jak mi wariują to i ja jestem zmienna.Wszystko mnie drażni,czepiam się o drobnostki,stroję fochy... Ale to nie moja wina choć mojemu mężowi jakoś nie przychodzi to do głowy.A w ciąży to odziwo odmieniło mi się i byłam bardziej ludzka,tylko dużo płakałam jak mój mąż wyjechał na 1,5 tyg.to ja usypiając płakałam

A wtedy zostało mi 1,5 miesiąca do porodu...i smutno mi było bez niego i bałam się że jeśli wcześniej dzidzia zechce przyjść na świat to nie będzie Go przy porodzie...