"dziwadztwo" nr. 1 w moim przypadku to, to ze przed ciaza nie umialam bekac a od kiedy zaszlam w ciaze to bekam jak stary cham hehe

w pierwszych miesiacach bylo najgorzej bo nie moglam tego kontrolowac i bekalam gdzie popadnie hehe widzialybyscie wzrok ludzi na mnie... wtedy jeszcze brzuszka nie bylo nawet widac

Teraz juz potrafie to nieco kontrolowac

Bu ha ha ha ha ha ha ha !!!! I teraz powinnam też sobie beknąć

Super!!! Wyobraź sobie 2 bekające ciężarówki w np. jakimś markecie;) Pozdrawiam
P.S. A moje dziwactwo to po prostu z lubością łażenie na mecze i eksponowanie brzuszka (wręcz jawne domaganie się przywilejów kobiety ciężarnej: "nie palcie przy mnie, przepuśćcie mnie do toalety", itp...- wredna baba, co nie?)