I znowu muszę się z Tobą nie zgodzić... Narysowałaś Nam obraz Twojej nieporadnej mamy... a uwierz jest naprawde duzo kobiet które swietnie radza sobie łaczac prace, dom i dzieci... spytaj Bombelino... Wszystko zalerzy od checi...
No tak, czasu na seriale nie mam, ale jakos sie wyrabiam. Obiadów trzy daniowych tez nie gotuje, a gotuje na dwa dni z góry, ale zawsze jest coś do zjedzenia...
Pranie...tutaj tez czesto, bo na tetrze jedziemy z małym, a całość obrabiam sam, bo mąz całymi dniami w pracy siedzi. Teraz jak jest chłodniej to mam lepiej, bo smyka nie ciagnie tak na zewnątrz a i mąz wczesniej przychodzi z pracy, ale latem jest na prawde ciezko, tym bardziej ze dochodzi jeszcze praca w ogrodzie...
Ale jakos daję rade, no i moja mama tez mi dużo pomaga. Zawsze jak tylko ma chwilke to zostanie z małym jak mam coś pilnego do zerobinia.
Łatwo nie jest, ale daje sie rade pogodzic dom, prace i rodzinę...