Od rana odczuwam, nie jakieś kłucie w okolicy lewego jajnika. Pojawia się i znika. Trochę to odczucie jakby kolka czy coś takiego. Miałyście coś podobnego? Oprócz tego nie zauważam żadnych innych niepokojących dolegliwości. Nie wiem czy już dzisiaj uderzać do lekarza czy poczekać do wtorkowego poranka kiedy mam wyznaczoną wizytę... Niby ostatnio p. doktor uspokoiła mnie, że nawet brzuch ma mnie prawo boleć, ale wolę być pewna, że to nic poważnego...
tak to normalne, no chyba ze ból jest strasznie silny i krwawisz... a tak to po prostu organizm się zmienia i niestety przy okazji pobolewa... nieraz stosuje sie no-spe ale to po konsultacji z lekarzem...
Nie krwawię, nie plamię, ból nie jest jakiś wielki, spokojnie da się wytrzymać. Od czasu do czasu tylko czuję, jak mi coś tam "pyka" i ukłuje. Poza tym nic. Tylko strasznie mi się chce pikantnych i słonych rzeczy jeść...
hihi normalne, a ten ból według mnie też jest całkiem normalny... Nie przejmuj się tak tym wszystkim, bedzie dobrze... zauważ dopóki nie wiedziałaś ze jestes w ciazy dobrze sie czułaś... a teraz...
No właśnie, masz rację. Jak nie wiedziałam to nic nie zauważałam i wszytsko było ok. A teraz drżę na myśl, że coś może być... TFU TFU TFU!!! Czekam zatem do wtorku.
hihi normalka tylko nie wkrecaj sie za bardzo i nie dmuchaj az tak strasznie na siebie... teraz jest jeden z piekniejszych okresów twojego zycia i szkoda zebys ciagle tak sie wszystkim zamartwiała
Tak,ja tez tak miałam jak piszą dziewczyny.To chyba faktycznie powiększająca się macica ,no i ogólne zmiany w organizmie kobiety...Moja pani doktor też mówiła ,że takie "pobolewania"jakby okres miała się dostać nie są niczym złym.trzeba obserwować swój organizm i nie przejmować się na zapas...