bombelino
Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Myślenice
Czytaj pamiętnik
Wysłany 02-07-2009 22:26:57
Moja teściowa nie jest aż tak zła, nie kazała mi myc podłóg jak byłam w ciąży, nie gotuje mi obiadów, a nawet raz do roku zaprasza na obiad, który sama częściowo przygotowuję.
Ale i tak was przebije...
Czy wasze teściowe okradły was kiedyś?
Bo moja tesciowa to nawet na weselu własnego syna (do którego nawet złotówki nie dołorzyła) okradła, i nie dość, że zagrabiła dla sibie, to jeszcze narozdawała wiele rzeczy po własnych sąsiadachi drugiej synowej, a mnie i mężowi zostały po 2-dniowym weselu na 200 osób (sami organizowaliśmy za własne pieniądze) zostało 5 udek z kurczaka - dużo no nie? Poza tym niejeden raz po wizycie rodziny męża zginęły nam pieniądze (od 100-500 PLN). Al już szczytem wszystkiego było jak "zginęły" pieniądze mojej mamie (mieszkamy w jednym domu i niezależnych mieszkaniach), ostatnie które miała w barku. Mimo że meszkanie miała zamknięte, to "ktoś" wszedł i wziął pienidze. A pewne osoby chodziły podczas wizyty po klatce i wiele to trzeba???...
Nie czepiajcie sie błędów
Pomóżmy:
http://www.serceantosia.pl/
http://www.dlaigorka.pl/