magdamaj
magdamaj

Zarejestrowana 14.06.2009
Miasto wielkopolska
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 08:56:48

Początki z teściową były dośc trudne, ale z czasem ( jesteśmy już 6 lat po ślubie) nie mam powodów do narzekań. Dużo dało nam że mieszkamy osobno i to że widzi że się kochamy i zgadzamy.

editwil
editwil

Zarejestrowana 22.05.2009
Miasto D-T
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 09:24:45

eveline To w sumie nie to samo ale naprawdę podobnie...

Mi niestety rzadkie odwiedziny nie pomagają...

Ostatnio jak pojechaliśmy do teściowej na obiad (sama nas zaprosiła i auto po nas wysłała), to jak już dojechaliśmy stwierdziła, że jestem za gruba i nie dała w końcu nic ani mi, ani mężowi, tylko dziecku coś się dostało... Posiedzieliśmy pół godziny i wróciliśmy do domu zjeść kanapki
A wszystko zaczęło się od tego że ojciec mojego męża zmarł pół roku przed ślubem, a my i tak się pobraliśmy... Jak dowiedziała się, że jestem w ciąży nawet patrzeć na mnie nie chciała... Potem wytrzymałam z nią 3 miesiące jak po ślubie z nią zamieszkaliśmy... Bo 2 zaliczyłam szpital i podtrzymanie...
Teraz wynajmujemy domek... Ciasny, nie własny, ale przynajmniej święty spokuj mamy...

eveline22
eveline22

Zarejestrowana 29.06.2009
Miasto Gdańsk
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 10:58:36

więc jej zdaniem powinniście być kilka lat w żałobie? Naprawde masz "niezłą" teściową skoro zaprasza Was na obiad którego nie daje...

izbicka
izbicka

Zarejestrowana 23.06.2009
Miasto Cimochy
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 13:03:26

Jestem tu chyba nowa. Czytałam wasze wypowiedzi i trochę czuję się tu nieswojo. Ja mam dobry kontakt z teściową. Też różnie bywało, ale to co Wy opisujecie to potwory. A mąż zawsze powinien stanąć w obronie żony. Zawsze ma wybór. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby ktoś mnie obrażał a mąż stał i się patrzył. Przecież to śmieszne. Nie rozumiem powiedzenia typu "nie miała za bardzo wyboru". Kto powinien być dla niego najważniejszy? Własna rodzina, którą stworzył.

ewikewik
ewikewik

Zarejestrowana 26.05.2009
Miasto Zielona Góra
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 13:40:46

Uff, moja Teściowa to dopiero gwiazda. Ma już 5 wnuków więc ja na początek dostałam zakaz zachodzenia w ciążę bo "w rodzinie są lepsze ode mnie do rodzenia dzieci" - dodam, że z nią nie mieszkam i nigdy nie zaproponowała żadnej pomocy, włącznie z wypięciem się na wydatki weselne (wesela nie było, bo nie stać mnie na fundowanie zamożnym ludziom imprezy na zasadzie: albo kupię mieszkanie albo impreza, w dodatku powodem odmowy udziału w kosztach naszego wesela była "konieczność" spłaty połowy wartości luksusowego auta dla bezrobotnej siostry mojego męża). W związku z brakiem wesela prawie nikt mnie w ich rodzinie nie zna. Jak mieliśmy remont i mieszkaliśmy u nich 6 dni to rodzinie, która przyjechała mojego kota pokazali, mnie teściowie rodzinie nie przedstawili, nawet kubka herbaty przy wspólnym stole nie zaproponowali. Za 6 przespanych u nich nocy usłyszeliśmy, że ogrzewanie ich dużo przez zimę kosztowało i mamy zapłacic za gaz za ogrzewanie 5 pokoi przez całą zimę. Całe szczęście, że jestem mieszkaniowo i finansowo od niej niezależna. Dawno bym się powiesiła.
Urocze babsko, nie?

Sayen
Sayen

Zarejestrowana 17.06.2009
Miasto Żyrardów
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 14:11:26

A no współczuję takiej teściowej




eveline22
eveline22

Zarejestrowana 29.06.2009
Miasto Gdańsk
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 17:19:54

Powiem coś co może niektóre z Was rozweseli,wiadomo jak każdy przed ślubem ma dużo wydatków,zastanawialiśmy się z mężem jaką suknię wybrać jaki garnitur,wybrałam sobie suknię w bardzo tanim salonie ślubnym (kosztowała 400zł) teściowa stwierdziła że za droga i w lumpeksie dla mnie widziała fajną garsonkę...

eveline22
eveline22

Zarejestrowana 29.06.2009
Miasto Gdańsk
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 17:26:17

Wiem że zdarzają się naprawdę super teściowe,niestety mnie nie dane było taka mieć

Anna
Anna

Zarejestrowana 25.12.2008
Miasto Białystok
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 19:01:07

Młody człowiek podnieconym głosem mówi matce, że zakochał się i się żeni:
- Tak dla jaj, przyprowadzę trzy kobiety i spróbujesz zgadnąć, którą z nich zamierzam poślubić.
Matka się zgodziła. Następnego dnia przyprowadza trzy piękne kobiety, sadza je na kanapie i rozmawiają chwilę z matką. Potem syn pyta:
- Dobrze, mamo, a teraz zgadnij, którą zamierzam poślubić.
- Tę w środku ? odpowiada bez wahania.
- To zdumiewające, mamo. Zgadza się. Skąd wiedziałaś?
- Nie lubię jej.

I to wszystko wyjaśnia

eveline22
eveline22

Zarejestrowana 29.06.2009
Miasto Gdańsk
Czytaj pamiętnik
Wysłany 30-06-2009 19:15:05

Anna niezłe


Aktualne konkursy
Ostatnio na forum
· Czekamy na wasze opinie !!! - 14-04-2011 08:10:39
· Nauka oszczędzania w szkole - 18.05.2012 14:15:38
· korepetycje dla dzieci - 17.05.2012 19:10:56
· ubranka na wage - 17.05.2012 19:08:35
· problemy z rówieśnikami - 17.05.2012 18:59:25
· Gotowanie dla dzieci - 17.05.2012 09:23:53
· Jak czyścić dzieciom uszy? - 17.05.2012 09:22:40
· Siedzisko Bumbo - 17.05.2012 09:19:27