eveline22
Zarejestrowana 29.06.2009
Miasto Gdańsk
Czytaj pamiętnik
Wysłany 29-06-2009 21:49:36
ja miałam naprawdę poważne problemy z teściową,niestety musiałam z nia mieszkać poł roku,w naszym mieszkaniu był remont kapitalny nie dało się mieszkać,zamieszkaliśmy u teściowej,z dnia na dzień było coraz gorzej w 9 miesiącu ciązy babsko kazało mi myć podłogi na kolanach,jak odchodziły mi wody płodowe stwierdziła "w......j z pokoju bo nie dmomyje od wód podłogi".Czarownica jakich mało przez nią niewiele brakowało a rozwiodłabym się z mężem,ustawiała go na mnie on mnie atakował,była i jest pedantką u niej to własciwie choroba.Cały czas nic nie robiłam tylko na przemian sprzątanie,dziecko,sprzątanie dziecko po kilka razy dziennie mycie kafelek,szorowanie podłog,do rodziców nie chciałam iść,nie wiem czemu wstyd mi było przed nimi.Jak mała miała pół roku postawiłam jej sie,córka budziła mi się co godzinę w nocy już nie dawałam rady u niej jak zwykle o sprzątanie chodziło,kazała mi się wyprowadzić 2 dni przed wigilią bożego narodzenia,wiedząc o tym że nie mam gdzie iść,mąż nic nie miał do gadania.Wyprowadziłam się do wujka.Odpoczełam,z teściową do tej pory nie rozmawiam i nigdy nie będę rozmawiać.
Dobrej nocki