
Ja z pierwszym dzieckiem strasznie się wszystkim przejmowałam, pranie robiłam nawet kilka razy dziennie i w specjalnym proszku 2 razy płukane...
Nawet nie zliczę ile wtedy straciłam pieniędzy na proszek i to pranie...
Teraz od samego początku prałam w zwykłym proszku (Dosia była 1) Przez miesiąc dodatkowe płukanie włączałam. Teraz wszystkie rzeczy piorę razem w Normalnym proszku.... I naprawdę nic jej od tego nie wychodzi. No ale to kwestia dziecka, jak ma być uczulone to będzie, grunt to spróbować... Dodam jeszcze, że wszystkie rzeczy prasuję. A co do nowych to też piorę, tak po prostu mam...